17.04.2018

Paleta cieni Eveline Rose All in One -recenzja-

Jeżeli chodzi o cienie na powiekach, to muszę przyznać, że w ciągu kilku ostatnich lat mój makijaż  bardzo mocno się zmienił w tej kwestii. Kiedy rozpoczynałam swoją przygodę z makijażem, cienie na powiekach były dla mnie czymś zupełnie niepotrzebnym, zbędnym. Wręcz uważałam, że oczy pomalowane cieniem wyglądały źle. Jednak od jakiegoś czasu coraz częściej sięgam w makijażu po cienie, a na pewno zawsze używam ich do zaznaczenia załamania powieki. Dlatego dzisiaj przygotowałam dla Was recenzję mojej najnowszej paletki cieni do powiek Eveline Rose All in One. Zapraszam!

        Informacje ogólne: 
  • Paleta cieni do powiek
  • Nr. 02 Rose
  • Producent: Eveline
  • Pojemność: 12g
  • Cena: 48 zł
Opakowanie proste, klasyczne, wykonane z plastiku, w wewnątrz znajdziemy aplikator z jednej strony zakończony zwykłą gąbeczka, a z drugiej wąskim pędzelkiem. Zaś samych cieni w opakowaniu jest 12. Paleta występuje w trzech wersjach kolorystycznych nr. 1 NUDE, nr. 2 ROSE oraz nr. 3 BURN. Będąc w drogerii wahałam się między rose, a burn. Wybór padł na rose, gdyż ostatnio makijaże wykonuję zbliżonymi kolorami do tej właśnie palety. Muszę przyznać, że najlepiej czuję się w brązach, czy właśnie różach na powiekach. Po otwarciu opakowania nie wyczuwamy zupełnie żadnego zapachu, co jest myślę atutem tego produktu. W opakowaniu znajdziemy tak jak wspominałam kilka odcieni różów i brązów. Paleta zawiera 3 cienie matowe w różnych odcieniach, a także kilka miękkich satynowych cieni, i jeden bardzo brokatowy (to ten drugi w pierwszym rzędzie) który przypomina cień foliowy. 

Sama praca z cieniami jest bardzo przyjemna, a aplikacja szybka. Kolory w tej paletce są tak dobrane, że bez problemu można nią wykonać zarówno makijaż dzienny jak i wieczorowy. Cienie są świetnie napigmentowane, a praca z nimi jest dość szybka. Bez większego problemu można dodawać kolor na powieki. Cienie mają tendencję do osypywania, zwłaszcza te połyskujące, nie jest to bardzo uciążliwe, jednak przy mocniejszych makijażach polecam podkład nakładać po zrobieniu oczu. Miłym zaskoczeniem jest fakt, że z biegiem czasu cienie nie rolują się na powiece, dobrze utrzymują się przez cały dzień, nie tracąc przy tym na pigmentacji. Jestem przekonana, że jest to taka paleta która zostanie ze mną na długo, i pewnie jeszcze nie jeden makijaż nią wykonam. Jednak to do czego muszę się przyczepić to cena. Myślę, że standardowa cena 48 zł w sklepach stacjonarnych jest dość wysoką kwotą jak na paletę 12- stu cieni z Eveline. Pamiętajmy, że za około 30 złotych możemy zakupić świetnej jakości paletę cieni z Make up Revolution. Co nie zmienia faktu, że Eveline znowu pozytywnie mnie zaskoczyło, a paleta cieni Rose jest fajnym kosmetykiem, do wykonania każdego makijażu. 
Znacie tę serię palet cieni do powiek z Eveline? Mnie bardzo przypadła do gustu, chociaż cena nie zachęca. Do jutra jeszcze promocja -55% w Rossmann, warto ją zakupić z takim rabatem. Chociaż nie wiem czy jeszcze coś w ogóle jest dostępne w szafach drogerii. 

Pozdrawiam, Żaneta

5 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Paletka nr. 3 Burn ma zdecydowanie ciemniejsze kolory. Wiele osób poleca właśnie tę paletę :)

      Usuń
  2. Ładne kolorki, ale za tę cenę bym się nie skusiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Cena niestety odstrasza od tego produktu... Dlatego myślę, że warto na nią polować w czasie promocji :)

      Usuń
  3. Ja nigdy nie używałam cieni, jedynie w makijażu slubnym, ale te wygladają delikatnie i neutralnie :-)

    OdpowiedzUsuń