21.03.2018

Zakupy- Rossmann/ Natura/ Biedronka

Dzisiaj nastał ten moment, kiedy udało mi się zebrać kilka produktów kupionych w ostatnim czasie i postanowiłam przygotować post z zakupami. Jak już zapewne wiecie takie notatki pojawiają się u mnie rzadko. Spowodowane jest to nie tylko tym, że kosmetyków kupuję stosunkowo niewiele, ale też tym, że nigdy nie umiem tego wszystkiego zebrać na raz do kupy, aby przygotować nowy post. Zapewne wiecie, że za nami jedna promocja 2+2 w Rossmannie, a przed Nami kolejna okazja tym razem na zaopatrzenie się w kolorówkę. Dlatego kosmetyki kolorowe odłożyłam na później, a zaopatrzyłam się w kilka produktów do pielęgnacji włosów. Po więcej zapraszam do dalszej części. 
Włosy, i produkty z przeznaczeniem do ich pielęgnacji to jest ten element, który już od dłuższego czasu mocno zaznacza się w moich zakupach. Raz z lepszym, a raz z gorszym rezultatem. A moja łazienka pęka w szwach od zaczętych i nie wykończonych produktów. Jak zapewne wiecie ostatnia promocja w Rossmann była właśnie na produkty do pielęgnacji i koloryzacji włosów. Dlatego skusiłam się na kilka kosmetyków, które z pewnością przetestuję na moich puklach.
Jednym z takich ciekawszych dla mnie kosmetyków jest balsam do włosów Green Pharmacy, który ma dość dużo zwolenników, ma super skład i zapowiada się być całkiem porządnym kosmetykiem. Za butlę 300ml płacimy około 9 zł. Także myślę, że jest to całkiem przystępna cena. Jestem już w trakcie testów, ale więcej z pewnością napiszę w późniejszym czasie. 
Kolejny kosmetyk obok którego nie mogłam przejść obojętnie to najnowsza odżywka do włosów Garniera z serii Botanic Therapy Miód&Propolis. Już to pisałam i się powtórzę, ale odżywki z Garniera uwielbiam. I nie będę ukrywać, że od tej oczekuję jeszcze więcej. Za pojemność 200ml, płacimy 11,99zł. 
Kolejny kosmetyk, to szampon który nie był objęty tą  promocją, bo jest to szampon dla dzieci Babydream. Produkt, który jest ze mną od dawna i najlepiej sprawdza się u mnie jako szampon do drugiego mycia włosów. Producent jakiś czas temu zmienił szatę graficzną tego kosmetyku, szczerze mówiąc nie zerknęłam czy w składzie się coś zmieniło. Natomiast cena wciąż taka sama, czyli 6,49zł.
Produkt, który trafił do mojego koszyka trochę z przypadku jest to olejek/ eliksir do włosów Schwarzkopf Gliss Kur. Pojemność 75ml cena 24,99zł. Co mogę napisać, świetnie pachnie i nałożony na końcówki, ujarzmia je, ale nie zlepia sprawiając, że stają się tłuste. Jak na razie jestem na tak, jednak wydaje mi się, że cena jest nieco za wysoka. 
Kolejny i ostatni kosmetyk do włosów, to coś z polecenia jednej z Was. A mowa o kremie do stylizacji loków Isana. Jakiś czas temu na instagramie, wspominałam, że szukam produktu który pomorze ujarzmić mi moje loki i tak jedna z Was poleciła mi wypróbować ten produkt. Bałam się go, czy nie będzie dawał efektu podobnego do pianki, ale na szczęście nie. Jednak więcej napiszę o nim po dłuższym czasie. 150ml kupimy za 9,99zł. 
Jak już wiecie jestem zwolenniczką żeli pod prysznic z Isany i wiem, że długo się to nie zmieni. Jednak podczas jednej z wizyt w Biedronce w ręce wpadł mi żel pod prysznic z Nivea Care&Diamond, i zapach mnie kupił. Ten żel pachnie obłędnie i był w cenie promocyjnej. Za 500ml zapłaciłam niecałe 8zł. Także myślę dobry zakup. 
Hybrydy to taki element, który gościł na moich paznokciach cały czas. Jednak to co się ostatnio z nimi dzieje sprawia, że mam dłuższą przerwę od manicure hybrydowego, ale to jest temat na osobny post. Jednak w związku z tym, że jestem na etapie regeneracji paznokci, a nie chce chodzić z takimi "golasami" zakupiłam lakier Eveline Color Edition nr. 101. Urzekł mnie kolor,  z trwałością jest nieco gorzej, ale nie narzekam. Kupiłam go w cenie promocyjnej za niecałe 8 złotych, regularnie kosztuje około 12 zł i tyle za niego bym nie dała. 
Jedyny kosmetyk kolorowy tego zestawienia pochodzi z drogerii Natura i jest to mój ulubiony korektor Catrice Camouflage 020 light beige. Cena 15 zł, jednak bardzo często można go kupić w cenie promocyjnej za mniej jak 12 złotych. Uwielbiam ten produkt, stosuję tylko w okolice pod oczami i u mnie sprawdza się świetnie. 
Na koniec coś z gadżetów, czyli zestaw dwóch gąbeczek do makijażu. Wybrałam te gąbki z czystej ciekawości i chęci sprawdzenia czegoś nowego. Zestaw jest z firmy KillyS, o której nigdy wcześniej nie słyszałam i w opakowaniu mamy dużą różową gąbkę do nakładania podkładu, oraz małe jajeczko dedykowane przez producenta do aplikacji korektora. Za całość w Rossmannie zapłaciłam 16,99zł. Używam tej gąbeczki i jestem zachwycona. Bardzo miękka, przyjemna w kontakcie ze skóra, świetnie rozprowadza makijaż, także jestem jak najbardziej na tak!

Tak się prezentuje kilka nowości, jestem ciekawa czy macie, albo miałyście któryś z tych kosmetyków?! 

Pozdrawiam, Żaneta

2 komentarze:

  1. Ziołowe szampony do włosów mi nie służą.

    OdpowiedzUsuń
  2. ten olejek z gliss kura obecnie używam, to już chyba moja druga, bądź nawet trzecie buteleczka:)

    OdpowiedzUsuń