28.02.2018

Szybka regeneracja włosów z odżywką Pantene Pro- V Intensive Repair -recenzja-

Zdrowe, zadbane i lśniące włosy, to efekt do którego dąży każda z Nas. Są wśród Nas szczęściary, których włosy z natury właśnie tak wyglądają, a same właścicielki nie muszą za dużo z nimi pracować, aby ten efekt utrzymać. To nic innego jak geny! Ale co zrobić, kiedy włosy potrzebują więcej uwagi, pielęgnacji, a przede  wszystkim odpowiedniego doboru kosmetyków?. Sama jestem właścicielką włosów, które mają tendencję do przesuszeń, puszenia się, a co za tym idzie są to włosy kręcone/ falowane, które potrzebują sporej dawki nawilżenia. Nie będę ukrywać, że w walce z odpowiednim nawilżeniem pomocne okazują się oleje, maski, czy odżywki. Dlatego już kilka tygodni temu sięgnęłam po odżywkę Pantene Pro-V 3 minute miracle Intensive Repair, a moją opinię poznasz w dalszej części.
3 minutowe odżywki marki Pantene PRO- V, bardzo szybko znalazły swoje grono odbiorców. Przypuszczam, że czynnikiem przekonującym jest fakt, iż produkt w ciągu kilku minut ma zregenerować i zdecydowanie odżywić zniszczone włosy. 

Odżywka występuje w kilku wersjach z przeznaczeniem do różnych włosów:
  • Intensive Repair - działanie regenerujące i ochronne 
  • Aqua Light- działanie głęboko odżywiające
  • Color- działanie ochronne włosów farbowanych
  • Moisture Renewal- działanie nawilżające
  • Extra Volume- działanie zwiększające objętość
Sama wybrałam wersję Intensie Repair, chociaż chętnie przetestowałabym każdą z tych odżywek, gdyż każdej działanie ma w swoim opisie coś, co by mnie interesowało. Odżywka trafia do nas w dużej, 200ml tubie, zamykanej na klik. Produkty z marki Pantene Pro V cechują się charakterystycznym do tych kosmetyków zapachem, który potęguje uczucie świeżości, po użyciu tych kosmetyków. Sama mam mieszane uczucia względem, czy to szamponów, czy właśnie odżywek tej marki. Jakoś nigdy specjalnie się u mnie nie sprawdzały, i raczej zawsze odnosiłam wrażenie, że są głównie dedykowane włosom z natury niewymagającym, które po użyciu każdego produktu wyglądają tak samo dobrze. Do 3 minute miracel podchodziłam kilka razy, gdyż jakoś zawsze miałam w głowie swoje przekonanie, że to nie są produkty dla mnie. Jednak wiele kobiet z podobnym typem włosów do moich polecało właśnie tę odżywki. Stwierdziłam, że spróbuję zwłaszcza, że odżywkę dostaniemy za 14,99zł, jednak często jest dostępna w cenie promocyjnej 9,99zł.
Na opakowaniu najdziemy zachęcający i bardzo dużo obiecujący opis. Odżywka po nałożeniu natychmiastowo ma wnikać we włosy i pomagać naprawić ich powierzchowne zniszczenia, bez obciążania. Producent zaleca stosowanie odżywki po każdym myciu, gdyż ten sposób pomaga zmienić włosy zniszczone w te zdrowsze, mocniejsze i lśniące. Produkt aplikujemy i działamy z nim w podobny sposób co z innymi odżywkami.

Skład: 
 Moja opinia:

Tak jak pisałam wcześniej maska ma charakterystyczny, przyjemny zapach, który z pewnością działa na plus tego produktu, gdyż po jej zastosowaniu pozostaje u Nas to uczucie świeżości i pielęgnacji. Sama konsystencja typowa dla odżywki, czyli biała, kremowa i gęsta. Jednocześnie z łatwością rozprowadza się ją na włosach, a wydajność podobna do innych dostępnych na rynku odżywek.
Pewnie każda z nas liczy, że produkt wchłonie się w 3 minuty, czyli stosunkowo szybko. Przetestowałam odżywkę na kilka sposobów: szybki, zmywałam po około 3 minutach. Kolejny standardowy, czyli produkt pozostawiłam na włosach na około 5-7 minut, i dłuższy, czyli płukanie włosów po 10-12 minutach. Po każdym zmyciu widać różnicę, gdyż szybko włosy się wypłukują z odżywki, jednocześnie są lejące, a po wysuszeniu za każdym razem rozczesywały się tak samo łatwo. Różnicę widać po wysuszeniu włosów. Najlepiej na moich włosach działa ta odżywka pozostawiona na około 5 minut. Włosy są miękkie, całkiem dobrze wygładzone, ale nie jest to idealny efekt, jakiego mogłabym oczekiwać. Co do regeneracji zniszczeń, za dużo napisać nie mogę, natomiast z tymi bardziej przesuszonymi końcami radzi sobie dość przeciętnie. Odżywka pozostawiona na krótszy czas, ma zdecydowanie słabsze działanie, natomiast gdy zostawiam ją na 10 i więcej minut, włosy po wysuszeniu są delikatnie obciążone, co skutkuje tym, że są oklapnięte i szybciej się przetłuszczają. Na szczęście odżywka absolutnie nie wywołała u mnie podrażnienia, czy łupieżu, co często miało miejsce przy produktach z Pantene Pro-V.
Po tych kilku tygodniach stosowania szczerze mogę napisać, że w moim odczuciu jest to jeden z lepszych produktów tej marki. O dziwo widać działanie na moich średnio/ wysokoporowatych włosach. Jednak znowu uważam, że będzie genialną alternatywą dla włosów o niskiej porowatości. Ja muszę tę odżywkę wspomagać dodatkowym olejkiem wcieranym w końce. Myślę, że produkt całkiem przyzwoity i wart przetestowania.

Jestem ciekawa czy miałyście tę odżywkę i jak się u Was sprawdziła?


Pozdrawiam, Żaneta.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz