05.01.2018

Kosmetyczne TOP 10 roku 2017!

Rok 2017 od kilku dni należy do historii, a co za tym idzie pewnie większość z Nas robi podsumowania i sprawdza ile z postanowień, czy celów udało się zrealizować. Dlatego dzisiejszy post, już zgodnie z tradycją mojego bloga nie może być inny jak 'Kosmetyczne TOP 10 roku 2017'.  
Dla wszystkich tych, które śledzą mój blog regularnie pewnie zestawienie TOP 10 roku 2017 nie powinno być wielkim zaskoczeniem. Już tak mam, że jak coś mi się sprawdzi to używam tego do znudzenia. Mocno zaznaczoną grupą w tym zestawieniu to produkty do makijażu.  O ile w top 10 roku 2016 królował rozświetlacz do twarzy Lovely Silver, tak tym razem rok należał do jego brata czyli wersji Gold. Rozświetlacz, który zachwycił wiele kobiet już dawno, a ja dopiero kilka miesięcy temu skusiłam się na ten kosmetyk. Do mojej ciepłej urody wpisuje się on idealnie, a moja cera świetnie współgra z ta złotą poświatą. Tutaj znajdziecie porównanie obu rozświetlaczy do siebie. 

W zeszłym roku po kilku latach wróciłam do kresek na górnej powiece. Chociaż nie są elementem mojego codziennego makijażu to lubię od czasu do czasu mocniej zaznaczyć oko. Po wielu pozytywnych opiniach zakupiłam eyeliner celebrities Eveline. Najpierw sięgnęłam po ten w czarnym kolorze, a później zaopatrzyłam się w brązowy. Pomimo, tak długiej przerwy od malowania kresek z tym produktem łatwo mi się pracowało, a pędzelek jest na tyle precyzyjny, że z łatwością można wyrysować odpowiedniej grubości kreskę. Dlatego jak tylko mam ochotę na kreskę w makijażu oka to sięgam po ten produkt.  

Ryżowy puder prasowany Ecocera to jeden z tych produktów, o którym czytałam bardzo wiele pozytywnych opinii. I znowu muszę napisać, że się nie zawiodłam. Bardzo dobry puder, który świetnie zabezpiecza makijaż na cały długi dzień. Czym mnie zachwycił to fakt, że w razie potrzeby można dokonać delikatnych poprawek, a cera nie wygląda źle po dołożeniu pudru. Więcej znajdziecie tutaj. 

Jednym z hitów, jest korektor Liquid Camouflage z Catrice. Uwielbiam ten korektor, za łatwość pracy z nim, a jednocześnie świetne krycie, oraz trwałość. Muszę przyznać, że ten korektor przebił mojego dotychczasowego ulubieńca, czyli korektor Affinitone Maybelline.

Ostatnim produktem do makijażu w tym zestawieniu jest pomada do brwi z Wibo. Niedawno pisałam o niej recenzję, którą znajdziecie TUTAJ.  Kosmetyk, tani, a jakość genialna.
Teraz czas na pielęgnację, która słabo wypadła w tym roku. Jakoś wiele kosmetyków testowałam, wiele mi przypadało do gustu, jednak miałam jakieś nieodparte wrażenie, że niewiele z tych produktów zasługuje na miano ulubieńca zeszłego roku. 

Niewątpliwym hitem był arganowy krem pod oczy z Nacomi. Produkt, który świetnie nawilża, pielęgnuje skórę wokół oczy. Jednocześnie idealnie sprawdza się pod makijaż. Wiele  z posiadaczek tego kremu zarzuca mu fakt, że jest dość tłusty, co mnie absolutnie nie przeszkadza, a nawet bardzo odpowiada, gdyż moja skóra wokół oczu potrzebuje dużej dawki nawilżenia. Jeszcze niejednokrotnie po niego sięgnę. 

Od dawna i często pisałam, że dla mnie najlepszym płynem micelarnym do demakijażu jest płyn z BeBeauty, który kosztuje grosze, a jest świetnym produktem. Muszę Wam przyznać, że od pewnego czasu ciężko dostać ten kosmetyk w Biedronce. Dlatego z braku laku sięgnęłam po płyn micelarny 3w1 Garnier skóra wrażliwa. Miałam okazję kiedyś testować ten produkt i pamiętam, że go bardzo lubiłam. Po wykończeniu trzech opakowań w ciągu ostatnich miesięcy, a będąc w trakcie czwartej butelki muszę przyznać, że jest to produkt idealny. Świetnie radzi sobie nawet z makijażem wodoodpornym, gdzie w błyskawiczny sposób rozpuszcza tusz, czy pozostałe elementy makijażu. Przy dużej mocy działania, jednocześnie jest bardzo łagodny i delikatny dla oczu, i skóry.

100% olejek arganowy bardzo mocno zaznaczył się w mojej ostatniej pielęgnacji. I o ile do twarzy używam go najrzadziej, o tyle na skórki wokół paznokci, a także do olejowania używam najczęściej. Chyba się ze mną zgodzicie, że oleje bardzo mocno ostatnimi czasy zaznaczyły się w naszej pielęgnacji. Sama chętnie po nie sięgam, ale ten 100% olejek arganowy sprawdza się najlepiej.
Nie będę ukrywać, że miniony rok upłynął też pod znakiem paznokci. Hybrydy królowały u mnie na paznokciach podobnie często jak w roku 2016. Dlatego równie mocno potrzebowały wzmocnienia, odżywienia. Z pomocą przyszła mi odżywka do paznokci Sally Hansen Maximum Shield, o której możecie więcej przeczytać TUTAJ. Paznokcie po tej odżywce szybko wróciły do normy, stały się twardsze, dzięki czemu przyrost był zauważalny dużo szybciej.

Myśląc o zapachu roku 2017 nic innego nie przychodzi mi do głowy jak Bruno Banani Dangerous Women. Zapach, który trafił do mnie przypadkiem i został na dłużej. Mocny, zdecydowany, jednak przełamany nieco kwiatową słodką nutą.
Tak wygląda moje TOP 10 roku 2017. Miałyście któryś z tych produktów? Jestem ciekawa, czy przypadł wam również do gustu tak bardzo jak mnie.


Pozdrawiam, Żaneta.

6 komentarzy:

  1. bardzo lubię ten puder i korektor :) a rozświetlacz chętnie wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że puder i korektor Tobie również przypadły do gustu. Co do rozświetlacza to bardzo polecam! :)

      Usuń