30.12.2017

Denko #20

Wciąż mi ciężko uwierzyć, że jutro rok 2017 przejdzie do historii. Przecież nie tak dawno się z nim witaliśmy. Chyba wszyscy chociaż na chwilę zastanawiają się nad tym co było, a w głowie mamy jeszcze wiele planów na następny rok... ostatnio sama się na tym łapię. Jednak dzisiejszy post nie o tym, a na życzenia jeszcze przyjdzie czas, to dzisiaj chcę Was zaprosić na ostatnie denko tego roku! Ciekawe? Zapraszam dalej, jednak uprzedzam Denko #20 będzie zdominowane produktami do włosów!
Włosy, włosy i jeszcze raz włosy zawładnęły w tym poście i podobnie było w codziennej pielęgnacji.

1. Szampon wzmacniający Garnier frucyis Oil Repair 3 400ml, cena 12,99zł. Szampon używałam długo, razem z tą samą odżywką, którą wykończyłam wcześniej i pojawiła się w poprzednim denku. Muszę przyznać, że ten szampon z Garniera sprawdził się u mnie świetnie. Co prawda, używałam go na zmianę z szamponem BabyDream dla dzieci, ale muszę przyznać, że dobrze i dogłębnie czyścił skórę głowy, oraz włosy. Absolutnie nie wywołał u mnie łupieżu, podrażnienia, oraz nie przesuszył mi włosów. Pukle po jego zastosowaniu, oczywiście razem z odżywką były miękkie, pachnące i sypkie, co nie jest tak łatwe do osiągnięcia przy moich włosach. Na tyle się z nim polubiłam, że teraz używam jego brata z masłem Karite! 

2. Maska do włosów z olejem kokosowym, kolagenem i keratyną GlySkinCare. 300ml, cena 34,90zł. O tym produkcie pisałam recenzję na blogu <TU> , po więcej informacji odsyłam właśnie tam. Stosując tę maskę wcześniej oczekiwałam, że po jej zdenkowaniu efekty będą spektakularne. Dzisiaj już wiem, że dobrze współgrała z moimi włosami, chociaż oczekiwałabym mocniejszego nawilżenia. 

3. Odżywka wzmacniająca L' Oreal 200ml, cena 10,99zł. Szczerze mówiąc ten produkt wypadł u mnie najgorzej z całego zestawienia. Po opiniach innych myślałam, że będzie to całkiem ciekawy produkt do pielęgnacji włosów. Niestety u mnie zupełnie się nie sprawdziła ta odżywka. Nie mam pojęcia dlaczego, jednak po jej zastosowaniu miałam kłopot z rozczesaniem włosów. 

4. Dwufazowy eliksir L'oreal elseve 200ml, cena 15,99zł. I tak jak poprzednia odżywka jest lubiana, tak ten spray do włosów jest słabo oceniany przez innych użytkowników, a u mnie sprawdzał się świetnie. Więcej możecie przeczytać <TUTAJ>. 
5. Podkład Bourjois Healthy Mix 30ml, cena 63zł. Produkt, który polubiłam dopiero po kilkukrotnym użyciu. Dobrze się wtapia w cerę, nie wchodzi w zmarszczki i całkiem nieźle trzyma się przez 8 godzin. Chociaż świetnie wypada w codziennym makijażu, to uważam, że standardowa cena jest nieco za wysoka. O  nim, również pisałam kiedyś recenzję KLIK
6. Tusz do rzęs Maybelline Lash Sensational 9,5ml, cena 36,99 zł.  Jest to jedna z tych maskar, z którą trzeba nauczyć się pracować. Jednak trzeba przyznać, że po wyczuciu tego tuszu całkiem dobrze się z nim pracuje, a rzęsy są ładnie rozdzielone, pogrubione i co najważniejsze nie osypuje się! Efekt jaki osiągnęłam na swoich rzęsach znajdziecie TUTAJ.
7. Peeling gruboziarnisty Bielenda 8g, 2,49zł. Maseczki i peelingi twarzy staram się wykonywać systematycznie, bo nawet cera normalna w kierunku do suchej potrzebuje dobrego oczyszczenia i złuszczenia martwego naskórka. Ten peeling pozytywnie mnie zaskoczył. Cera po jego użyciu jest wygładzona, oczyszczona, jednocześnie nie jest bardzo mocno przesuszona. 
Tak wygląda moje ostatnie denko tego roku. Używałyście, któryś z tych produktów? Czekam na komentarze. 

Pozdrawiam, Żaneta

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz