03.11.2017

Ulubieńcy października!

Za oknem zimno, szaro i ponuro, a to może świadczyć tylko o tym, że mamy listopad. Szczerze mówiąc, aż ciężko mi uwierzyć, że w przyszłym miesiącu Święta, przecież dopiero co leżeliśmy roznegliżowani na plaży, łapiąc gorące promienie słońca... Ale wróćmy do rzeczywistości i tym razem zapraszam Was na moich ulubieńców października.
Wszystkim kosmetykoholiczką październik minął pod znakiem promocji w Rossmannie, a instagram w tym czasie pękał od zdjęć zakupów. U mnie październik minął bardzo nerwowo, stresująco i szczerze mówiąc nie miałam czasu, i nawet ochoty na szaleńcze zakupy kosmetyków. W kwestii kosmetyków w październiku mało udało mi się zużyć, jednak tak jak wcześniej pisałam dzisiaj o ulubieńcach minionego miesiąca. Mówiąc szczerze są to kosmetyki, z którymi polubiłam się od pierwszego użycia, a te ostatnie tygodnie tylko mnie umocniły w przekonaniu, że warto o nich pisać w kategoriach ulubieńców. 

Trzy produkty, świetnie działające, w rozsądnej cenie!
Każdy z tych kosmetyków, jest świetny, jednak arganowy krem pod oczy Nacomi, przekonał mnie do siebie najbardziej. Krem dostępny jest w uroczym małym, szklanym słoiczku, o pojemności 15ml. Cena produktu jest równie atrakcyjna, gdyż możemy go zakupić za ok 25zł. Jest to na tyle dobra cena, gdyż kosmetyki Nacomi są produkowane w Polsce, a ponadto są to produkty Eco, bez parabenów, sztucznych barwników i PEG-ów.  Krem ma bardzo dobry skład, a działanie jest mocno nawilżające. Skóra wokół oczu jest nawilżona, wypielęgnowana, a później nakładany korektor ładnie wygląda, i nie ma tutaj efektu rolowania się makijażu. Na opakowaniu znajdziemy informację o redukcji zmarszczek i cieni wokół oczu. Jeżeli chodzi o zmarszczki, to nie zauważyłam spektakularnego efektu, ale jestem świadoma, że kilka tygodni stosowania to krótki czas, jeżeli chodzi o działanie przeciwzmarszczkowe. Natomiast w kwstii redukcji cieni, to tutaj zostałam mile zaskoczona, gdyż naprawdę widzę, zmianę. Chociaż muszę zaznaczyć, że nie mam bardzo mocnych zacienień, a jedynie delikatne "worki" i właśnie z tym świetnie sobie radzi. Dla mnie to bardzo dobra propozycja, jeżeli chodzi o kremy pod oczy. Idealne działanie, dobre nawilżenie, i niska cena.
Jeżeli śledzicie mnie na bieżąco, to wiecie, że od dawana jestem wierna korektorowi Affinitone z Maybelline. Miałam już wiele opakowań tego produktu, w dwóch wersjach kolorystycznych i był moim numerem jeden. Piszę, że był, gdyż musi ustąpić to miejsce korektorowi Liquid Camouflage z Catrice. 5 ml produktu zakupimy za 14,99 zł, i ja swój dostałam w drogerii Hebe. Chyba przyznacie, że jestem ostatnia osobą, która ma ten produkt. Rozsławiony był już dawno, a ja wciąż nie miałam po drodze, aby go zakupić. Gdy się już udało, to zdecydowałam się na kolor 020 light beige i muszę przyznać, że jest on dość jasny. Wielki plus za bardzo dobre krycie, przy czym świetnie się go rozprowadza. Zapudrowany jest w stanie przetrwać wiele godzin, ale co najważniejsze  nie odznacza się w zmarszczkach i nie roluje się!
Kosmetyki Tołpa znam od dawna, i tak myślę, że to mój pierwszy produkt z tej firmy?! Szczerze mówiąc nieco się dziwię, gdyż są to kosmetyki z bardzo dobrymi składami i bardzo dobrymi opiniami. Ten łagodny żel do mycia twarzy i oczu zakupiłam przez zupełny przypadek, za 150 ml kosmetyku zapłaciłam 9,90 zł. (w Biedronce). Produkty z Tołpy cechują się bardzo dobrym składem, naturalnymi składnikami, brakiem sztucznych barwników, PEG- ów, SLS- ów, silikonów, oleju parafinowego, parabenów i donorów formaldehydu. Ja mam ten w wersji łagodnie odświeżającej i nawilżającej, z przeznaczeniem do skóry wrażliwej, normalnej i mieszanej, wykonany na bazie bławatka i lukrecji. Żel pięknie pachnie, ładnie doczyszcza skórę, absolutnie jej nie podrażnia. Skóra po zastosowaniu jest wygładzona, dokładnie umyta i gotowa do przyjęcia dalszej pielęgnacji. Kosmetyk jest przeznaczony do mycia twarzy, oczu i ust. Chociaż ja nie zmywam oczu żelami, to gdy ten żel przypadkiem dostał mi się do oczu, to zupełnie nie było żadnej reakcji w postaci łzawienia i szczypania. Muszę przyznać, że to jeden z lepszych żeli do mycia twarzy jaki dane było mi stosować.
Tak prezentują się moi ulubieńcy października! Miałyście któryś z tych produktów? Jestem ciekawa jak się u Was sprawdził.

Pozdrawiam, Żaneta.

9 komentarzy:

  1. Znam tylko Liquid Camouflage z Catrice i również go uwielbiam.;d

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra jakoś za rozsądną cenę. Czego chcieć więcej? Nic dziwnego, że tak wiele z Nas go lubi. :)

      Usuń
  2. Nic nie znam, ale korektor muszę w końcu wypróbować, bo wiele osób go poleca :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie musisz go przetestować! Bardzo dobry korektor w rozsądnej cenie :)

      Usuń
  3. Znam kremik pod oczy. To jeden z moich hitów marki Nacomi, w Hebe czasem jest bardzo dobra promocja na tą markę. Korektor to również mój ulubieniec :) Nie znam tylko żelu z Tołpy, jakoś tak wychodzi, że rzadko sięgam po kosmetyki tej marki... O swoich ulubieńców pisałam niedawno na blogu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie muszę wypróbować inne kosmetyki marki Nacomi, bo ten krem jest genialny! Widzę, że korektor wciąż na topie i wiele osób go zachwala :) Z pewnością zajrzę do Ciebie. Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. jak dla mnie korektor bardzo śmierdzi. Dodatkowo jak dla mnie jest za bardzo zastygający by używać go pod oczy + wchodzi w zmarszczki. Krem Nacomi też mam i bardzo się polubiliśmy. Żel do twarzy również kiedyś używałam (do demakijażu) ale znacznie lepiej sprawdza się w tym olej kokosowy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytam o tym korektorze i mam wrażenie, że piszemy o dwóch różnych produktach! Korektor rzeczywiście ma wyczuwalny zapach, ale mi on w ogóle nie przeszkadza. Co do formuły to tak jak pisałam wyżej jest dobrze kryjący, bardzo łatwo się go rozprowadza w okolicach oczu i przepudrowany, wytrzymuje u mnie cały dzień (bez wchodzenia w zmarszczki). Ale Twoja opinia świadczy tylko o tym, że każdy jest inny, i może mieć inne oczekiwania względem danego produktu :) Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Też lubię ten korektor, a krem pod oczy był fajny na dzień. ;)

    OdpowiedzUsuń