środa, 14 czerwca 2017

Odżywka do paznokci Sally Hansen Maximum Shield - recenzja-

Cześć.

Zapraszam Was dzisiaj  na kolejną recenzję, a tym razem będzie o odżywce do paznokci Sally Hansen Maximum Shield. Jeżeli potrzebujesz szybkiej i skutecznej regeneracji paznokci to zapraszam do dalszej części!

          Informacje ogólne:
  • Odżywka do paznokci 
  • Marka: Sally Hansen
  • Pojemność: 13,3 ml
  • Cena: 15 zł
Nie będę ukrywać, że od wielu lat byłam wierna odżywką do paznokci Eveline. Niejednokrotnie te produkty ratowały moje paznokcie w kryzysowych sytuacjach. U jednych te produkty się sprawdzają, u innych kobiet nie, ale jest też taka grupa osób, które z niej zupełnie zrezygnowały. Jest to spowodowane słabym składem, którym znajdziemy formaldehyd.
Formaldehyd- to dobry, ale też uważany za szkodliwy i toksyczny konserwant. Jest stosowany w wielu dziedzinach, począwszy od konserwowania tkanek, przez środki odkażające, do wyrobu włókien chemicznych i barwników. W produktach do paznokci ma za zadanie utwardzić płytkę paznokcia, jednak jest to na tyle silny składnik, że może powodować uczulenie, alergię, co może skutkować pogorszeniem staniu naszych paznokci.

Tak jak pisałam owe odżywki nigdy w żaden sposób nie pogorszyły stanu moich paznokci, a wręcz zawsze je regenerowały. Jednak muszę przyznać, że po przeczytaniu wielu negatywnych opinii zdecydowałam, że czas poszukać czegoś innego, co nie oznacza, że odżywki z tej marki zupełnie skreśliłam.  I tak sięgnęłam po odżywkę do paznokci Sally Hansen Maximum Shield.
Muszę przyznać, że wybór był mocno przypadkowy, jednak od początku zakładałam, że będzie to produkt marki Sally Hansen. Po spędzeniu 15 minut przed szafą w drogerii i czytaniu każdego opisu wybór padł na tę odżywkę. Oczywiście w składzie nie doszukamy się wspomnianego wcześniej formaldehydu! Muszę Wam przyznać, że wracając do domu szukałam w internecie opinii na temat tego kosmetyku. Byłam delikatnie mówiąc zawiedziona, gdyż opinie były mocno podzielone. Od tych, że jest to produkt idealnych, po te, które wyraźnie odradzały zakup tej odżywki, argumentując to faktem, że nie daje żadnych rezultatów. 
Tego samego dnia zdejmowałam hybrydy, więc był to dobry czas na sprawdzenie jej działania. 

Produkt został zamknięty w klasycznym dla tego typu produktów szklanym opakowaniu, wyposażonym oczywiście w pędzelek, który jest dość wąski jednak nie ujmuje to podczas aplikacji odżywki na paznokcie. Sam produkt jest dość rzadki, bardzo lejący, w związku z czym, jest bardzo wydajny, ale jednoczenie trzeba uważać, i nakładać wyjątkowo cienkie warstwy. Wielki plus za szybkość wysychania, przypuszczam że jest to zasługa tego, iż nakłada się go tak niewiele na płytkę paznokcia. Na pewno na niekorzyść tej odżywki działa jej zapach, który jest drażniący, jednak powiedzmy sobie szczerze, który lakier czy odżywka ma na tyle przyjemny zapach, że nam nie przeszkadza? Ja się jeszcze z takim nie spotkałam. 
Jeżeli chodzi o działanie, bo to jest najważniejsze, to szczerze mówiąc byłam nastawiona na niewypał, a zaskoczyła mnie bardzo. Aplikowałam tę odżywkę co trzeci dzień, gdyż zauważyłam, że ma tendencję do zmywania/ zdrapywania się podczas zwykłych domowych obowiązków. Jednak jej działanie mocno mnie zaskoczyło. Producent obiecuje mocniejsze i twardsze paznokcie już po tygodniu stosowania. Muszę  przyznać, że efekty były zauważalne bardzo szybko. Płytka paznokci stała się twardsza i odporna na wszelkie pęknięcia, co było u mnie nagminne, gdy tylko zdejmowałam hybrydy zdarzało mi się gdzie uderzyć, czy zahaczyć i zaraz paznokcie były do spiłowania. Ponadto nie wywołała u mnie żadnych alergii, uczuleń, czy skutków ubocznych. Nie jest to efekt, którego nie mogłabym osiągnąć za pomocą wspomnianych odżywek marki Eveline, ale jeżeli mogę zadbać w dobry i równie efektownych sposób o paznokcie, produktem bez formaldehydu w składzie to czemu nie. 

Po tych kilku tygodniach testowania tego kosmetyku mogę śmiało powiedzieć, że jest to produkt, który ma, i będzie maił wielu zwolenników, jak i przeciwników pod względem działania. U mnie odżywka do paznokci Sally Hansen Maximum Shield sprawdziła się dobrze, jednak przyznaję, że nie jest to produkt bez wad. Z pewnością mogłaby mieć gęstszą konsystencję i trochę lepiej utrzymywać się na paznokciach. Jednak działanie i efekty zdecydowanie na duży plus. 

Jestem ciekawa waszych typów odnośnie odżywek do paznokci. Piszcie w komentarzach. A ja się zabieram za ostatnie przygotowania i w nocy wyruszamy na wakacje!


Pozdrawiam, Żaneta




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz