11.05.2017

Kallos Silk- maska do włosów w kremie -recenzja-

Cześć!

Jak tam wasze samopoczucie? U mnie dzisiaj w końcu wyszło słońce, aż do domu się wracać nie chciało, bo było tak przyjemnie, oby już tak zostało! Ale dzisiaj oczywiście nie o pogodzie, tylko zapraszam na nową recenzję, tym razem produktu do włosów, czyli maski do włosów Kallos Silk! Zapraszam!
          Informacje ogólne:
  • Maska do włosów w kremie/ włosy suche, niedożywione
  • Producent: Kallos
  • Pojemność: 275 ml.
  • Cena: ok. 6 zł
Jest to już moje któreś podejście do tych masek marki Kallos. Nie będę ukrywać, że pozytywne opinie i niekończące się zachwalenie spowodowało, że sama sięgam po wspomniane maski. Produkt występuje w wielu różnych wersjach z przeznaczeniem do różnego rodzaju włosów. Sama jestem posiadaczką włosów średnioporowatych w kierunku to wysokoporowatości, co wiąże się z tym, że moje pukle potrzebują sporej dawki nawilżenia. Dlatego też wciąż szukam produktu idealnego. 

Maski Kallos są zachwalane nie tylko za swoją skuteczność, ale również cena tych kosmetyków jest bardzo przystępna. Duże, bo aż 1000 ml opakowanie można dostać, za kwotę w granicach 10-12 złotych, co jest bardzo ekonomicznym rozwiązaniem zwłaszcza wtedy, gdy mamy już wybrana tę wersję, która najbardziej działa na nasze włosy. Jednak co mnie bardzo odpowiada to fakt, że maski można również dostać w mniejszych pojemnościach, gdyż spokojnie 275 ml produktu jesteśmy w stanie zużyć, nawet wtedy, gdy dana wersja nie przypadnie nam do gustu. 

Od pewnego czasu sama szukam wersji Multiwitaminowej, gdyż właśnie ta jest najbardziej polecana do takiego rodzaju włosów jak moje. Jednak nie wiem czy mam takiego pecha, czy o co chodzi ale za każdym razem gdy jestem w drogerii Hebe, tych masek nie ma. Będąc jakiś czas temu na zakupach również szukałam jej i niestety nie znalazłam, swoją drogą to asortyment tych produktów było mocno wybrany. Maski potrzebowałam na już, gdyż już nic nie miałam i wybrałam właśnie tę wersję SILK, jednak nie będę ukrywać, że się nad nią zastanawiałam, gdyż należy ona do grupy masek proteinowych. Ale w tej małej wersji mogłam po nią sięgnąć.

Producent opisuje, że jest to maska do włosów w kremie Silk z wyciągiem oleju oliwkowego i białka jedwabiu do suchych, niedożywionych włosów. Dzięki zawartości odżywczych składników działających oleju oliwkowego i białka jedwabiu powoduje, że matowe i wyblakłe włosy staną się błyszczące, jedwabiste i elastyczne. Tyle zapewnień, że człowiek może sobie wyobrażać, jak pięknie będą wyglądać włosy! Ja do tych wszystkich zapewnień podchodzę z rezerwą, gdyż często są to tylko słowa. 

Skład produktu:

 Moja opinia:

Produkt zamknięty został w zwykłym prostym, plastikowym opakowaniu, jednak ta mniejsza wersja jest dużo bardziej wygodniejsza w użytkowaniu od tej 1000 ml. Po odkręceniu czujemy bardzo przyjemny, jednak dość intensywny perfumowany zapach, a maska jest biała, dość gęsta i bardzo wydajna. Pomimo swojej formuły w kilka sekund aplikujemy ją na włosach, i nie musimy się martwić, że coś będzie spływać nam z głowy w czasie oczekiwania. Producent zaleca po aplikacji trzymać maskę na włosach przez 5 minut, ja jednak uważam, że to zbyt krótko i staram się ją przytrzymać około 15-20 minut. Fakt, że w składzie na drugim miejscu znajduje się alkohol mocno mnie zniechęcał, bo wiedziałam, że może te włosy przesuszyć jeszcze bardziej. Jednak po pierwszym użyciu muszę przyznać, że nie było najgorzej. Ku mojemu zdziwieniu pukle były delikatnie nawilżone (jednak dalej z tendencją do puszenia), dociążone, łatwo się rozczesywały, były przyjemne w dotyku. Jednak efekt mnie nie powalił! Po takich zapewnieniach mogłam oczekiwać, czegoś więcej! Z pewnością zużyję tę maskę, ale to produkt raczej z kategorii odżywek, a nie masek do włosów suchych/ niedożywionych. Będę polować na mulitiwitaminę, bo nie daje mi ta maska spokoju!

Jestem ciekawa, czy lubicie kosmetyki marki Kallos, i co polecacie? Piszcie w komentarzach. 


Pozdrawiam, Żaneta.

3 komentarze:

  1. Bardzo lubię maski do włosów tej firmy, jednak ta nie przypadła mi do gustu. Moje włosy bardzo nie lubią protein :D

    OdpowiedzUsuń
  2. tego kallosa jeszcze nie miałam, ale na pewno wypróbuję :) póki co uwielbiam wersję multivitamin :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam maski Kallos mam keratynową i jest super,zwłaszcza dla osób które mają cienkie włosy:)

    OdpowiedzUsuń