19.05.2017

Eveline puder rozświetlająco- brązujący -recenzja-

Hej!

Od pewnego czasu szukam idealnego produktu do konturowania twarzy. Zapewne kosmetyk idealny dla każdego z Nas ma zupełnie inne cechy. Dla mnie powinien on być o matowym wykończeniu, o odcieniu raczej brązu w tonacji, ani za ciepłej, ani też za zimnej. Musi być to produkt, który z łatwością się aplikuje i pozostaje na cerze przez kilka godzin. Czy znalazłam swój ideał? Przeczytacie dalej. Zapraszam.

          Informacje ogólne:
  • Puder rozświetlająco- brązujący Glam Light 56
  • Producent: Eveline 
  • Pojemność: 12g 
  • Cena: 19,49 zł
Puder na rynku występuje w dwóch wersjach kolorystycznych Glam Light 56- dedykowany blondynkom, oraz Glam dark 57- ten zaś z przeznaczeniem dla brunetek. Zakupiłam tę pierwszą opcję, pomimo, że nie jestem blondynką. Jednak zdecydowałam się na nr. 56 ponieważ, bardziej kolorystycznie mi odpowiadał, gdyż ten dedykowany dla brunetek wydawał mi się zbyt ceglasty i pewnie na twarzy wyszedłby pomarańczowy, aniżeli brązowy. 

Producent ten duet opisuje jako idealne i harmonijne połączenie rozświetlacza z pudrem brązującym. Po zastosowaniu obu wariantów nasza cera ma nabrać lekkości, ładnego, zdrowego blasku, a kontur ma być wyrazisty, uzupełniający cały makijaż. W opisie produktu znajdziemy informację, że puder ma delikatną i jedwabistą formułę, przez co z łatwością aplikuje się go na twarzy, i doskonale dopasowuje się do struktury skóry. A główny składnik, czyli mika perłowa ma nadać cerze naturalny delikatny połysk. 
Moja opinia: 

Duet został zamknięty w zwykłym, najprostszym plastikowy, zakręcanym opakowaniu. Po otwarciu opakowania, można wyczuć delikatny zapach, który zupełnie mi nie przeszkadza. Gdy dotknie się produktu czuć, że jest to delikatny kosmetyk, co jest zapewne zasługą wspomnianej już miki perłowej, oraz talku, które znajdziemy na pierwszym i drugim miejscu w składzie. Ta część, która ma rozświetlać, jest dość jasna, i po aplikacji trzeba się mocno przyjrzeć, aby zobaczyć delikatny i bardzo mocno zmielony brokat. Jednak efekt jest na tyle subtelny, że zwolenniczki mocnego "glow" na twarzy powinny przejść obojętnie obok tego produktu. Zaś ta druga część, czyli brązer, jest to kolor zdecydowanie ciepły, ale nie pomarańczowy!
 W świetle dziennym/ Oświetlenie sztuczne
Pomimo, że początkowo myślałam, że pigmentacja jest słaba, to pozytywnie mnie zaskoczył podczas pierwszej aplikacji na twarzy. Z łatwością i bez większego wysiłku można wykonturować policzki, a sama aplikacja jest bardzo szybka i przyjemna. Efekt jest w porządku, jednak w ciągu dnia szybko ściera się z policzków i po całym dniu jest dużo mniej widoczny. Być może to wina podkładu, na który go aplikowałam, jednak nie sądzę by miało to jakieś znaczenie. Jednak trzeba jemu przyznać, że tuż po wykonaniu makijażu, cera wygląda ładnie, zdrowo i bardzo naturalnie, co mi bardzo odpowiada. Muszę przyznać, że mam mieszane uczucia względem tego pudru. Niby w porządku, ale jednak coś jest nie tak. Ciekawy duet dla początkujących, bo w jednym opakowaniu tak jakby dwa produkty, dość przystępna cena i jest to marka łatwo dostępna na rynku. Tak jak produkty do oczu marki Eveline uwielbiam, tak ten puder wypadł u mnie słabo. Z pewnością go zużyję, jednak kolejnego opakowania nie zakupię. 
Skład: 

A może wy macie jakieś ulubione produkty do konturowania? Jestem ciekawa waszych typów, piszcie w komentarzach. 


Pozdrawiam, Żaneta!

2 komentarze:

  1. A patrzyłaś może na czekoladkę z Lovely? Ostatnio naprawdę przypadła mi do gustu :) Ten puder z Eveline jakoś nie wzbudził we mnie zainteresowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio dużo osób poleca właśnie tę czekoladkę z Lovely. Chyba czas po nią sięgnąć! :)

      Usuń