27.04.2017

Dezodorant antyperspiracyjny Adidas Control Ultra Protection "Cool&Care" -recenzja-

Cześć!


Za oknem od kilku dni tak szaro, że człowiek zaczyna traci rachubę czasu. Wiosno przybywaj! Jednak staram się czymś zająć, aby nie przespać każdej wolnej chwili, dlatego dzisiaj chcę Was zaprosić na kolejny post z recenzją. Dzisiaj na tapetę biorę produkt, który totalnie mnie zaskoczył, a jest nim dezodorant antyperspiracyjny Adidas Control Ultra Protection  "Cool&Care". 
          Informacje ogólne:
  • Dezodorant antyperspiracyjny 
  • Marka: Adidas
  • Pojemność: 150 ml
  • Cena: 10,79 zł
Może uznacie mnie za dziwną, ale w moim przypadku odnalezienie takiej ochrony w postaci antyperspirantu, która spełni wszystkie moje wymagania graniczy z cudem. Używałam bardzo wielu antyperspirantów zarówno tych w formie dezodorantu, a także w formie kulki czy w sztyfcie. I niestety większość okazywała się bublem. Zdecydowanie najbardziej lubię antyperspiranty w sztyfcie,a to dlatego, że podczas aplikacji takich produktów nie mam tego okropnego uczucia "mokrej pachy", które towarzyszy przy wszystkich kulkach i większości antyperspirantów  w dezodorancie. Od takich kosmetyków oczekuję, przede wszystkim długotrwałej i dobrej ochrony, przyjemnego zapachu, oraz szybkiego wchłaniania. 
Sięgając po Adidas Control Ultra Protection "Cool&Care", przyznaję, że byłam nastawiona, że może okazać się bublem. Zakupiłam go na jednej z promocji w duecie z innym dezodorantem głownie z myślą sprawdzenia/ przetestowania, może akurat okaże się strzałem w 10- tkę! Przyznaję, że po pierwszej aplikacji byłam zachwycona. Wchłania się w sekundę, dzięki czemu nie czuję go w ogóle na skórze. Jego zapach delikatny, bardzo przyjemny. Każdego dnia, gdy aplikowałam go ponownie, moje pozytywne zdanie na jego temat się umacniało. Przez cały dzień utrzymuje świeżość, chroni nas przed poceniem i nieprzyjemnym zapachem. Efekt świeżości pozostaje z nami nie tylko w trakcie normalnego dnia, ale również podczas aktywności fizycznej. Przed tym antyperspirantem zdecydowanie największe wyzwanie dopiero za kilka tygodni, gdy z nieba będzie lał się żar, ale coś czuję, że i podczas upałów nie będę mogła jemu nic zarzucić. 
Zapewnienie producenta odnośnie minimalizacji białych śladów na skórze i ubraniach jest dość dyskusyjne. Każdy ma inną skalę w tym zakresie. Dla mnie rzeczywiście mam wrażenie, że mniej brudzi ubrania, jednak z pewnością nie jest tak, że na pewno koszulki będą zawsze czyste. Bardzo istotnym atutem tego produktu jest fakt, że nie posiada alkoholu, oraz został testowany dermatologicznie, co dla posiadaczy wrażliwej skóry jest istotna informacją. 

Tak jak pisałam, dla mnie pozytywne zaskoczenie! Chociaż pozostaję zdecydowaną fanką antyperspirantów w sztyftach, bo mam wrażenie, że ta ochrona jest na wyższym poziomie, to wśród dezodorantów ten na chwilę obecną jest moim numerem 1! 

A Wy jakich macie ulubieńców w temacie antyperspirantów? Piszcie w komentarzach. 


Pozdrawiam, Żaneta.

3 komentarze:

  1. Moja mam uwielbią tą wersję tylko,że w kulce.Ja używam obecnie Dove i daje radę,zobaczymy jak będzie w cieplejsze dni

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również tę wersję lubię w kulce. Teraz w ogóle nie używam dezodorantów. :)

      Usuń
    2. Mnie jakoś antyperspiranty w kulkach mocno zniechęcają. I raczej do tej formy się już nie przekonam. ;)

      Usuń