18.02.2017

Zakupy kosmetyczne z Rossmanna

Cześć!

Lubicie wszelkiego rodzaju posty z zakupami? Chociaż dla wielu może się to wydawać dziwne, to ja osobiście uwielbiam czytać posty, czy oglądać filmy z zakupami. Jednak wciąż nie wiem, dlaczego notki o tej tematyce pojawiają się u mnie tak rzadko. Ale dzisiaj nadrabiam tę lukę i zapraszam Was na szybki haul kosmetyczny z Rossmanna! Zapraszam.  
Tak jak wspominałam posty z zakupami zwłaszcza kosmetycznymi to coś, co bardzo lubię, zarówno czytać, jak i przygotowywać. Muszę przyznać, że tym razem pojawiło się u mnie wiele nowości i  pewnością za jakiś czas będą pojawiały się recenzje poszczególnych produktów.
Jak możecie zauważyć pojawiło się kilka nowości do włosów. Dwufazowy eliksir do włosów potrzebujących odżywienia marki L'oreal. Cena 15,99 zł ( mnie się udało go dorwać za promocji za 11,99 zł). Na razie mogę napisać tylko, że zapach ma obłędny. Pianka do włosów kręconych Wella, cena promocyjna 9,90 zł. Nie jestem wielką fanką pianek, gdyż jak powszechnie wiadomo włosy kręcone potrzebują nawilżenia, a pianka lubi je przetłuszczać. Jednak zdarzają się takie dni kiedy włosy są na tyle niesforne, że konieczne jest użycie jakiego produktu do ich ujarzmienia. Produkt termoochronny do włosów marki Isana, cena 8,99 zł. Ma zapewniać ochronę naszym włosom do 220 stopni. Ja do tego podchodzę sceptycznie, jednak gdy decyduję się na prostowanie włosów, wolę je zabezpieczyć jakimś kosmetykiem, niż prostować takie "gołe". Na koniec zostawiłam wcierkę do włosów Jantar, marki Farmona, którą już kiedyś miałam okazję używać, i nie zrobiła na mnie wielkiego wrażenia, ale daje jej szansę po raz kolejny. Być może tym razem będzie efekt Wow! 
Kolejne kosmetyki to dwaj moi totalni ulubieńcy, czyli Oliwkowy krem z Ziaji, cena 3,98 zł, oraz kultowa oliwka Hipp, cena ok. 15 zł. Oba te produkty, uwielbiam i stosuję cały czas, zarówno ja jak i moje dziecko. Oliwka uratowała już nie raz moją skórę z opresji, dlatego polecam, wszystkim, którzy maja problemy z przesuszająca się skórą. Trzeci produkt to olejek do twarzy z Bielendy, cena 19,90 zł. To też jeden z tych kosmetyków, który był wychwalany przez wiele dziewczyn na blogach. Dlatego musiałam w końcu po niego sięgnąć, i po pierwszych kilku użyciach jestem zachwycona. 
Na koniec zostawiłam sobie kolorówkę, a w niej dwa pewniaki, czyli puder Rimmel Stay Matte, cena 26,90 zł, oraz korektor Maybelline Affinitone, cena promocyjna, 20,98 zł. Oba te produkty uwielbiam i wiem, że mnie nie zawiodą, zarówno puder, jak i korektor to już kolejne moje opakowania. Jako, że ostatnio zachciało mi się kresek na górnej powiece, a nie malowałam ich już X czasu, to musiałam zakupić jakiś eyeliner, i tak skusiłam się na ten z marki Eveline, cena, ok. 15 złotych. Używałam go już dwukrotnie i muszę przyznać, że łatwo i precyzyjnie można nim narysować kreskę, i co najważniejsze wytrzymuje na oku przez cały dzień. Na koniec produkt, również z Eveline, ale tym razem to tusz do rzęs i tutaj zaliczyłam wtopę i nie wiem jak się to stało, że kupiłam wersję wodoodporną ?! Nie wiem, chyba jakieś zaćmienie, a miałam kupić mój ostatni ulubieniec, o którym już pisałam <TUTAJ>  Cena 12,90 zł.  
Tak się prezentują moje szybkie zakupy z Rossmanna. Miałyście któryś z tych kosmetyków? 


Pozdrawiam, Żaneta.

1 komentarz:

  1. Uwielbiam ten eyeliner :) Też muszę się wybrać po kilka drobiazgów ;)

    OdpowiedzUsuń