06.07.2016

Zakupy kosmetyczne -Rossmann i Biedronka-

Cześć.


Dzisiaj zapraszam Was na przegląd moich małych zakupów z ostatniego czasu, które poczyniłam w Biedronce, oraz drogerii Rossmann. Post z zakupami kosmetycznymi z pewnością jakiś się jeszcze pojawi w najbliższym czasie, bo mam w planach coś jeszcze nabyć, ale wolę zrobić dwie osobne notki niż później to wszystko na raz wrzucać. Kto lubi zakupy? Zapraszam do dalszej części.
Jak wiecie Biedronka słynie z tego, że często można dostać dobre kosmetyki w cenach znacznie niższych od tych w drogeriach. Dlatego bardzo chętnie zaglądam na te półki z kosmetykami, zwłaszcza w tym okresie letnim, kiedy tych produktów jest znacznie więcej. I tak w tym czasie udało mi się zakupić dwa produkty do makijażu. Mowa o rozsławionej już matowej pomadce w płynie marki Bell, o której więcej możecie przeczytać <TU>, oraz o pudrze z Bell 2 skin Pocket- transparentny. Kosztował w granicach 12 złotych i po pierwszych kilku razach znowu przypomniałam sobie, dlaczego kiedyś tak bardzo lubiłam ten puder. Świetnie utrzymuje makijaż, nie bieli twarzy, po aplikacji cera jest zmatowiona, jednak wygląda bardzo naturalnie i świeżo. W działaniu zdecydowanie mogę postawić go obok pudru z Rimmela Stay Matte i myślę, że w żaden sposób nie będzie od niego odstawał.


Jako, że moje tusze, których używałam w ostatnim czasie wyschły już na wiór, osypując się obłędnie, potrzebowałam czegoś na już. Tym razem zdecydowanie uparłam się na produkt z Eveline, wciąż nie wiedząc dlaczego, taka już kobieca natura. Ze względu na szczoteczkę wybrałam tę maskarę Extension Volume, tak jak pisałam marki Eveline. Sam produkt zakupiłam w drogerii Rossmann i zapłaciłam około 13 złotych. Z pewnością za jakiś przygotuję dla Was recenzję .
Tak będę skakać między tymi sklepami, ale głupio rozplanowałam zdjęcia, no cóż. 

W Biedronce musiałam sięgnąć po mój ulubiony płyn micelarny BeBeauty, o którym pisałam już setki razy. Wiem, że ten produkt nie u wszystkich się sprawdza, jednak o dziwo u mnie wypada genialnie. Świetnie zmywa makijaż, nie podrażnia mi oczu, ani cery, wydajny i niska cena 4,49 zł! Czego chcieć więcej? Używam go na zmianę z płynem z Garniera, ale tylko dlatego, że czasami mam taki kaprys.

Drugi kosmetyk z tej marki to nawilżający żel do mycia twarzy Fresh Algae - hipoalergiczny. Jestem bardzo ciekawa tego kosmetyku, kiedyś miałam inny żel z tej marki, i sprawdzał się dobrze. Za pojemność 150 ml, zapłaciłam 4,99 zł. Także, cera również atrakcyjna. 

Też tak macie, że jak nie wiecie na co się zdecydować to sięgacie po produkty marki Ziaja? Ja mam tak bardzo często i prawie każdy wybór okazuje się trafiony. Właśnie jednym z tych produktów jest naturalny krem oliwkowy. Już kiedyś tego kremu używałam, wtedy sprawdził się świetnie i tym razem nie mam jemu nic do zarzucenia. Ciekawy skład, dobrze nawilża, przy mojej suchej cerze świetnie sprawdza się również latem i kosztuje jakieś śmieszne pieniądze, bo koło 5 złotych!
Zawsze, gdy wchodzę do Rossmanna i wiem, że potrzebuję żelu to sięgam po ten z Isany. Już od jakiegoś czasu używam tych produktów i nie zamierzam z nich zrezygnować. W regularnej cenie kosztują około 3,50 zł, jednak często można jest spotkać na promocji za 2,50 zł. 

Kolejnym produktem jest krem do rąk z ekstraktem z bawełny- Ziaja. Moje dłonie są w ciągłej i nieustannej potrzebie nawilżania. To już jest jakaś komedia, jednak muszę przyznać, że latem nie ma co za bardzo narzekać, zaś zimą rozpoczyna się dramat. Zobaczymy na ile wykaże się właśnie ten kremik, cena około 4 złote. 

Największym bublem, tak już mogę o tym produkcie napisać, jest antyperspirant w sztyfcie Rexnona, który ma nie pozostawiać plam na białych i czarnych ubraniach. Dla mnie to bubel jakich mało, bo ani nie chroni jakoś wybitnie, a stwierdzenie, że nie pozostawia śladów na odzieży jest mitem! Kosztował w granicach 8-9 złotych i wiem, że więcej po niego nie sięgnę.
Jak zwykle temat włosów nie może zostać pominięty! Szampon do włosów zawsze wybieram delikatny i zdecydowanie od kilku miesięcy sięgałam po szampon dla dzieci, który sprawdzał się genialnie. Tym razem wybrałam inną opcję i zdecydowałam się na produkt marki Alterra sensitive, dla wrażliwej skóry głowy. Alterra słynie z tego, że ich kosmetyki są naturalne, nie zawierają silikonów, SLS- ów etc. Zaciekawił mnie ten szampon i zobaczymy jak się sprawdzi. 200 ml/ cena ok. 10 złotych. 

Drugim kosmetykiem do włosów jest odżywka Garnier Oil Repair 3, którą już miałam kilkukrotnie i teraz po prawie 2 miesiącach przerwy wracam z radością! Kosztuje 8-9 złotych.
Ostatnim zakupem są  maszynki do golenia BIC Miss Soleil 4sztuki. Już od kilku lat sięgam właśnie po te maszynki i bardzo je lubię. Z tego co kojarzę, występują w różnych wersjach kolorystycznych i szczerze mówiąc nie wiem, czy się czymś różnią oprócz koloru. 4 sztuki/ cena ok. 14 złotych.
Jeżeli śledzicie mnie na  IG, (gdzie was zapraszam), to z pewnością widziałyście, że zaczęłam swoją przygodę z hybrydami. Ale nie będę wrzucać tego tutaj, gdyż następny post będzie właśnie o tej tematyce, gdzie dowiecie się dlaczego zdecydowałam się na taki krok, pokaże Wam mój zestaw, oraz podzielę się z Wami swoimi pierwszymi spostrzeżeniami odnośnie wykonywania takiego manicure. Także, zapraszam do obserwowania!


Czekam na komentarze, czy miałyście któryś z tych produktów i jak się u Was sprawdził?


Dzięki za dzisiaj i do następnego, buźka! 

4 komentarze:

  1. Widzę, że przybyło Ci kilka rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. moje dwa najczęściej odwiedzane sklepy ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Spore zakupy :) Miłego używania :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio też poluję na ten szampon z Alterry. ;)

    OdpowiedzUsuń