14.07.2016

Hybrydy w domu - mój zestaw i pierwsze wrażenia-

Cześć.

Dzisiaj zapraszam na pierwszy post dotyczący paznokci hybrydowych. A dokładniej chcę Wam przybliżyć to, dlaczego zdecydowałam się na wykonywanie takiego manicure w domu, jaki zestaw wybrałam, i jakie są moje pierwsze wrażenia?! Jeżeli jesteś zainteresowana tym tematem, to zapraszam dalej!
Co to manicure hybrydowy i dlaczego zdecydowałam się na samodzielne wykonywanie go w domu?

Manicure hybrydowy jest to metoda stylizacji paznokci, która polega na utwardzaniu pod lampą LED/ UV, specjalnego preparatu/ lakieru. W dużym skrócie ujmując jest to coś na bazie zwykłego lakieru, tyle, że każdą warstwę utwardza się pod lampą. Hybrydy cieszą się coraz większą popularnością, gdyż na paznokciach wyglądają naturalnie, długo się utrzymują, nie musimy się martwić o odpryski, a wykonane prawidłowo nie niszczą płytki paznokcia.

Moja przygoda z hybrydami jest bardzo krótka, gdyż u kosmetyczki wykonywałam je tylko jeden raz i miało to miejsce 2,5 roku temu. Na paznokciach nigdy nie miałam nakładanego, ani żelu, ani też akrylu, a tipsów to już w ogóle! To zdecydowanie nie moje klimaty i już wolałam malować paznokcie co 2-3 dni, aniżeli robić sobie sztuczne szpony! O nie! 
Kiedy kilka lat temu usłyszałam o manicure hybrydowym pomyślałam, że to ciekawa opcja. W końcu to prawie to samo co malowanie zwykłym lakierem, tyle, że każdą warstwę utwardzamy pod lampą, a trwałość takiego manicure to 2 tygodnie! Po wyjściu od kosmetyczki byłam zachwycona, jednak lakier szybko zaczął mi odpadać, a gdy już postanowiłam zdjąć go całkowicie byłam w szoku. Moje paznokcie były w tragicznym stanie. Oczywiście dla jasności piszę, że zdejmowałam wtedy hybrydę u kosmetyczki, jednak w innym salonie niż zakładałam. Miałam totalnie zmasakrowane paznokcie i prawie dwa miesiące musiałam walczyć o to, aby znowu były długie i twarde! Nie muszę chyba pisać, że wtedy mocno się zniechęciłam i nawet nie chciałam słyszeć o kolejnych hybrydach! 

Po ponad roku przerwy od tamtego czasu, myśli o takim rozwiązaniu coraz częściej powracały, a wizja ładnych paznokci przez całe 2 tygodnie, bez ciągłego ich malowania, powodowała, że chciałam spróbować ponownie. Jednak już nie brałam pod uwagę wizyty w salonie kosmetycznym, a  zakup zestawu  do robienia takiego manicure w domu. Początkowo chciałam nabyć najtańszy zestaw, który można kupić online za niecałą stówkę, jednak szybko od tej myśli odeszłam i stwierdziłam, że już lepiej zainwestować w coś lepszego i wybór padł na produkty marki Semilac. Oczywiście zakup wciąż odkładałam na później i później, aż w końcu dostałam ten zestaw w prezencie (bez okazji) od moich teściów. :)

Jaki zestaw posiadam? 

Zestaw który mam jest oczywiście z marki Semilac, który był kupiony na Allegro za kwotę 329 zł + koszt przesyłki. W całość zestawu wchodzi lampa LED 6 W, 500 sztuk wacików bezpyłowych, wzornik, 5 pilników, blok polerski, striper, 500 ml acetonu, oraz 500 ml odtłuszczacza, baza, top i 5 dowolnie wybranych kolorów lakierów. Do zestawu miałam dorzucone jakieś ulotki, gazetę i wzornik.
Oprócz tych rzeczy z zestawu do wykonania hybryd potrzebujecie jeszcze: cążki do skórek, kopytko lub drewniane patyczki, folię, bądź klipsy do zdejmowania lakieru, oliwkę do skórek, szczoteczkę do paznokci.


Moje pierwsze wrażenia?

Oczywiście, gdy tylko zestaw trafił w moje ręce, nie mogło być inaczej i od razu na drugi dzień przystąpiłam do robienia paznokci. Za pierwszym razem zajęło mi to 1,5 h, byłam bardzo skupiona, żeby wykonać to dokładnie i nie zalać skórek. Oczywiście nie wyszło mi idealnie, ale efekt był satysfakcjonujący. Hybryda trzymała się świetnie, jednak 11- ego dnia miałam już dość mocno widoczny odrost, gdyż paznokcie rosną mi bardzo szybko. Nie ukrywam, że bardziej stresowałam się podczas zdejmowania lakieru, gdyż bałam się tego jak będą wyglądały paznokcie, po tym zabiegu.  Wszystko wykonałam wg. instrukcji, lakier szybciutko zszedł, a paznokcie były w stanie idealnym, uff. Zrobiłam sobie dwa dni przerwy i przystąpiłam do kolejnej aplikacji; i za drugim razem poszło mi szybciej, bo uwinęłam się w godzinkę. Niestety, taka ze mnie gapa, że nie wykonałam zdjęć zrobionych paznokci, ani za pierwszym, ani za drugim podejściem. :(

Na koniec dodam, że nie mam zamiaru zakładać tych hybryd cały czas i z pewnością po każdorazowym zdjęciu lakieru z paznokci będę robić minimum tydzień przerwy. Wiem, że wiele kobiet ma hybrydy cały czas od kilku miesięcy i twierdzi, że nie ma to żadnego złego wpływu na paznokcie. Ja również po dwukrotnym zdejmowaniu, nie zauważyłam uszczerbku na paznokciach, ale uważam, że ciągłe zakładanie lakieru bez przerwy nie jest dobrym rozwiązaniem.

Do zestawu dokupiłam sobie jeszcze kufer, w którym mogę wszystko schować, zamknąć na kluczyk i nie myśleć o tym, że mój syn dopadnie do jego zawartości. Wybrałam ten klasyczny w czarnym kolorze, z otwieranymi półeczkami. Bardzo przydatna sprawa, zwłaszcza, gdy trzeba go zabrać ze sobą. Kupiłam go w jednym ze sklepów stacjonarnych z akcesoriami do paznokci.


Jeżeli macie jakieś rady, wskazówki odnośnie wykonywania hybryd w domowym zaciszu, to piszcie w komentarzach.  Chętnie poznam wasze opinie, zdanie, a może podpowiecie mi coś przydatnego. 


Pozdrawiam, 
Żaneta.



9 komentarzy:

  1. Hehe ja wczoraj sobie robiłam pierwszy raz hybrydę w domu. Nie zdecydowałam się na gotowy zestaw, a kupiłam lampę na allegro z dnem i cała zabudowaną za całkiem rozsądną cenę. A i jeszcze z sensorem ruchu. Zestaw lakierów itd. kupiłam w Indigo, bo byłam i nich na szkoleniu i totalnie przepadłam. Zapłaciłam mniej więcej tak jak Ty może 30 złoty więcej. Na razie jestem zadowolona :D Też zajęło mi to 1,5h za pierwszym razem. Zobaczymy jak będzie następnym :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że jestem ciekawa tych lakierów z Indigo i pewnie kiedyś przetestuję właśnie ich produkty :) Jeżeli chodzi o ten zestaw to zastanawiałam się nad nim bardzo, ale byłam nastawiona właśnie na kompletny starter. Chociaż muszę przyznać, że myślałam właśnie o zabudowanej lampie LED. Jednak zestaw w końcu dostałam w prezencie, z tą małą lampą i jak na te dwa razy jestem zadowolona. Może, jak się wkręcę w robienie hybryd na dobre i będę miała taką potrzebę to wymienię ją kiedyś na tę zabudowaną. :)

      Usuń
  2. Ja również będę kupować zestaw z Semilaca, ta lampa jest przeurocza, taka malutka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam serdecznie! A lampa rzeczywiście jest mała, urocza, ale też bardzo poręczna, lekka i przede wszystkim dobrze utwardza hybrydę! :)

      Usuń
  3. Ja już od prawie roku wykonuję sobie sama hybrydy:)
    Wolę to od malowania zwykłymi lakierami.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam Semilac i ubolewam nad tym, że w obecnej pracy nie mogę mieć pomalowanych paznokci :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam, cieszymy się, że nasz zestaw się Pani spodobał :). Dziękujemy za zaufanie do naszych produktów i czekamy na paznokciowe stylizacje.
    Pozdrawiam
    Online Ekspert marki Semilac

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiecie, co a ja swoje pierwsze hybrydy miałam od effective nails i jestem im wierna do teraz. nic się z nimi nie dzieje, długo utrzymują się na płytce paznokcia i bardzo ładnie są napigmentowane :))

    OdpowiedzUsuń