29.06.2016

Ochrona przeciwsłoneczna dla dzieci!

Cześć!

Jako, że wakacje prawie w pełni, a słońce już coraz częściej daje się we znaki, to postanowiłam poruszyć temat ochrony przeciwsłonecznej dzieci. O tym, że trzeba się chronić przed promieniowaniem UV, wie coraz więcej osób, co bardzo cieszy. Jednak stosowanie kremów z filtrami nie powinno być praktykowane tylko w czasie urlopu, jednak przez cały rok, dotyczy to zwłaszcza dzieci! W dzisiejszym poście znajdziecie informacje, od kiedy rozpocząć przygodę z filtrami i na co zwracać uwagę przy wyborze takiego kremu dla dziecka. Zapraszam!


Szczerze mówiąc, a raczej pisząc z ochroną przeciwsłoneczną zawsze byłam na bakier i jakiekolwiek kremy z SPF używałam podczas pobytów nad wodą i tyle! Jak w wielu tematach i w tym również, moje podejście i wiedza zmieniła się w momencie, gdy na świat przyszedł mój syn. Pierwsza informacja o używaniu kremów z filtrami przyszła od pediatry i tak rozpoczęłam szukanie informacji na ten temat. Jak każda mama nie wiedziałam od kiedy zacząć, czego używać, aby ta ochrona była skuteczna i przede wszystkim bezpieczna dla malucha.

Dlaczego konieczne jest używanie kremów z filtrami?

Oczywiście bezapelacyjny jest fakt, że promienie słoneczne dostarczają do naszego organizmu wartościową witaminę D, która jest niezbędna do zwiększania odporności i lepszego samopoczucia. Jednak promieniowanie UV nie tylko dostarcza do organizmu witaminy, ale przyśpiesza proces starzenia się skóry, powoduje powstawanie przebarwień, a długie nasłonecznianie znamion może prowadzić do raka skóry! Nie wspominając już o poparzeniach, które mogą pojawić się bardzo szybko.


Kiedy rozpocząć stosowanie kremów z filtrami u dzieci?

Teoretycznie jest uznane, że dzieci od urodzenia do 3-ciego roku życia powinny być bezwzględnie chronione przed słońcem, nie tylko latem ale przez cały rok! W praktyce wygląda to różnie i z własnego doświadczenia wiem, że noworodków, czy niemowlaków raczej się nie smaruje kremami z filtrem, albo robi się to rzadko. Raczej dziecko, które podróżuje w gondoli jest skrupulatnie osłaniane czy to za pomocą pieluszki rozwieszonej na budce, czy też za pomocą parasolki przypiętej gdzieś do wózka. Czy to dobrze czy to źle? Myślę, że to kwestia dyskusyjna, chociaż w sklepach można już dostać dobre filtry z przeznaczeniem dla dzieci od 1- szego dnia życia! Dlatego zawsze warto porozmawiać na ten temat czy to z położną, pediatrą, a nawet dermatologiem, jeżeli mamy taką możliwość! Gdy już uznamy, że czas zakupić ten pierwszy/ kolejny krem zaczynamy się zastanawiać co wybrać?

Na co zwracać uwagę przy wyborze kremu z filtrem dla dziecka? 

Kremów z filtrami jest całe mnóstwo, zaczynając od tych drogeryjnych, po zdecydowanie droższe produkty apteczne. Kupując taki kosmetyk dla malucha, wybierajmy ten, który ma minimum SPF30, a najlepiej SPF50, zwrócimy uwagę na to, aby chronił przed promieniowaniem UVA i UVB, najlepiej aby był to jeden produkt, którym możecie wysmarować zarówno twarz, jak i ciało dziecka, szukajcie informacji dla jakiego wieku jest dedykowany, i najważniejsze przeanalizujcie skład takiego kremu.

Zdaję sobie sprawę, że cała masa dziwnych wyrazów wypisana gdzieś na dole produktu dla zdecydowanej większości jest czymś niezrozumiałym! Przyznaje się, że też często mam z tym problem, ale od czego jest internet. Wystarczy wpisać nazwę i znajdziemy informację o danym składniku. 

Kremy dzielą się na te z filtrami chemicznymi i filtrami mineralnymi. Nie jest powiedziane, że te na bazie filtrów chemicznych są złe, nie. Jeżeli pozostałe składniki są w porządku to taki krem jest jak najbardziej dobrym wyborem. Jednak filtry mineralne są trochę ponad tymi chemicznymi. Jednak nie to jest najistotniejszą kwestią w temacie składu. Przede wszystkim powinniśmy zwrócić uwagę na to czy w składzie nie znajduje się jakiś filtr przenikający, który przez naskórek dostaje się do krwiobiegu i niestety jego działanie jest porównywane do działania hormonów! Niestety znaczna część tych kremów z filtrami dostępnych w drogeriach w swoim składzie ma właśnie któryś z tych filtrów przenikających, co jest dla mnie niezrozumiałe zwłaszcza w produktach dedykowanych dla dzieci. Niżej wypiszę Wam nazwy tych filtrów, których trzeba się wystrzegać i to nie tylko w produktach dla dzieci!

Filtry przenikające: Octyl Methoxycinnamate lub Etylhexyl Methoxycinnamate, Benzopheone-3, Octyl Dimethyl PABA, 4- Methylobenzylidene Campohor. Odczytywanie składów z etykiet nie jest najłatwiejsze i najprzyjemniejsze, ale każdy z łatwością może wyszukać czy w spisie występuje któraś z tych pięciu nazw!

Jak smarować malucha, w jakich ilościach i kiedy? 

Po pierwsze tak jak już wspominałam ochrona przeciwsłoneczna dziecka powinna być stosowana cały rok. Pomimo występującego zachmurzenia, i tak przez chmury przedostaje się 80% promieniowania UV! To jest bardzo istotne. Dodatkowo często zimą odpuszczamy stosowanie kremów z filtrami, ale też pamiętajcie, że zdarzają się w ziemie piękne, słoneczne dni i w momencie gdy leży śnieg i świeci słońce to promieniowanie jest na tyle mocne, że może nawet poparzyć naszą skórę! 
Na każdym produkcie znajdziemy odpowiednią informację o ilości i częstotliwości aplikacji kremu. Najczęściej pierwszą warstwę smarujemy na 15 minut przed wyjściem na zewnątrz, a następnie aplikujemy około co 2-3 godziny, lub każdorazowo po wyjściu z wody i wytarciu się ręcznikiem. Jednak tych informacji należy szukać na konkretnym produkcie. W kwestii ilości to pamiętajcie, tak aby ta skóra była dobrze pokryta tym produktem, a nie tylko byle jak rozmazany po ciele. 

Chrońcie wasze pociech przed słońcem nie tylko w tracie wakacji, ale cały rok. Zawsze zakładajcie czapkę, i raczej unikajcie siedzenia bezpośrednio na słońcu w godzinach od 12- 15. Ciało malucha nagrzewa się kilka razy szybciej niż organizm dorosłej osoby. 

Kto powinien szczególnie dbać o ochronę przeciwsłoneczną? 

Na szybkie i złe działanie promieniowania narażone są przede wszystkim małe dzieci i osoby starsze! Po kremy z wysokimi SPF powinny sięgać również osoby z włosami blond, czy rudymi, o niebieskich i zielonych oczach, jasnej karnacji, posiadające piegi, przebarwienia czy znamiona na ciele. Osoby, które wpisują się we wspomniane cech, najczęściej łatwo i błyskawicznie się opalają, zdecydowanie na czerwono, przez co szybciej może dość do poparzeń słonecznych.

Jasne, nie demonizujmy, i jak we wszystkim również w tej kwestii trzeba zachować umiar jednak, pamiętajcie, że chodzi o zdrowie waszych maluchów!
Zdaje sobie sprawę,  że są takie osoby, które machną na to ręką i powiedzą "Nas rodzicie niczym nie smarowali i żyjemy!". Jasne, że tak, i w wielu kwestiach mówię, podobnie jednak, w temacie używania kremów z filtrami uważam, że powinno się je stosować. Warto chronić nasze dzieci, aby w przyszłości nie mieć do siebie pretensji! 

=======================================================================================

W tym roku zaliczyłam wpadkę z zakupem kremu, gdyż ostatnio smarowałam mojego syna już resztkami i wiedziałam, że czas kupić coś innego. Robiąc zakupy w Biedronce, chciałam pójść na łatwiznę, zgarnęłam jeden taki krem z półki, a że syn mnie czymś innym zajął nie zerknęłam na skład, brawo ja! Gdy później w domu rzuciłam okiem na tabelkę ze składem, zdenerwowałam się niemiłosiernie, bo na drugim miejscu był ten szatański filtr przenikający. Od razu się z nim pożegnałam i musiałam ruszyć po coś nowego/ lepszego. I udało mi się upolować w Hebe, w cenie promocyjnej  świetny krem z kompleksem filtrów mineralnych, z wodą termalną, wodoodporny, do twarzy i ciała dla dzieci i niemowląt od 6- ego miesiąca życia- DERMEDIC BABY SUNBRELLA SPF 50! Cena bez promocji to około 40 złotych za 100 gramów produktu! Szybko się wchłania, nie bieli, nie pozostawia lepkiej warstwy, bardzo gęsty, ale łatwo się go rozprowadza. 


JEŻELI MACIE JAKIEŚ WĄTPLIWOŚCI, CZY PYTANIA ZAWSZE WARTO ZASIĘGNĄĆ PORADY PEDIATRY CZY DERMATOLOGA!


Pozdrawiam, Żaneta :)

1 komentarz: