04.05.2016

Denko #12

Witam!


Kolejny miesiąc minął i ja nawet nie wiem kiedy! Zdecydowanie za szybko ten czas ucieka! Jako, że od kilku dni w kalendarzu mamy maj, a w mojej magicznej torbie na zużycia znalazło się kilka nowych kosmetyków, postanowiłam przygotować dla was post ze zdenkowanymi! Zapraszam!




Tym razem znowu udało mi się zużyć kilka produktów z kolorówki. I pierwszym z tych kosmetyków jest bronzer Sun Powder z Bell. Muszę przyznać, że produkt przyjemny, ładnie się go rozprowadzało i utrzymywał się przez cały dzień. Jednak jest to bronzer w ciepłej tonacji, ale co ważne to nie wpada w pomarańcz. 

Drugi produkt, który wykończyłam i który z pewnością zakupię po raz kolejny to puder Stay Matte-Rimmel, w kolorze transparentnym. Polubiłam się z tym kosmetykiem od pierwszego użycia. Dobrze utrzymuje wcześniej nałożony podkład czy korektor i co najważniejsze nie bieli cery. 

Kolejny kosmetyk to totalny niewypał, z którym rozstaje się z wielką przyjemnością, a mowa o korektorze Magic Pen- Lovely nr.2. Słaby korektor, który w ogóle nie kryje. Korektora używam głównie w okolice pod oczami w szczególności, gdy w nocy mało spałam, dlatego potrzebuję czegoś dobrze kryjącego, a ten produkt zupełnie nic nie robi. Słaby!


Następne dwa produkty to coś do paznokci. Odżywka 3w1- Laura Conti, świetny kosmetyk, który nie tylko pielęgnuje paznokcie, ale też przedłuża trwałość lakieru. 

Udało mi się wykończyć mój ulubiony lakier ostatnich miesięcy, czli Rimmel by Rita Ora kolor 498 Rain Rain Go Away. Kryje przy drugiej warstwie, szybko schnie i utrzymuje się przez 4-5 dni. Dla mnie to kolor uniwersalny i nie tylko świetnie sprawdzi się w okresie zimowy, ale też latem, gdy będę miała ochotę na coś klasycznego i uniwersalnego.

Wykończyłam również pomadkę ochronną do ust- Alterra. Bardzo lubię tę pomadkę, chroni usta przed zimnem, pielęgnuje i odżywia. W dodatku ma świetny skład, dlatego taką samą w okresie jesienno- zimowym używał mój synek. 


Zdecydowanym ulubieńcem tego denka jest żel pod prysznic marakuja i kokos- Isana. Zawsze lubiłam żele z tej marki, ale ten wyjątkowo przypadł mi do gustu i zużyłam już dwa opakowania. Pięknie pachnie, dobrze się pieni, nie podrażnia i mam wrażenie, że skóra po użyciu tego żelu jest nawilżona. Jeżeli jeszcze nie używałyście to serdecznie polecam sprawdzić ofertę żeli z tej marki.

Dwa kolejne kosmetyki to peeling oczyszczający- Nivea, którego recenzję pisałam <TUTAJ>  , oraz żel do mycia twarzy- AA, który okazał się totalnym bublem i także o nim już pisałam <TUTAJ>


Ostatnim zużytym produktem jest lakier do włosów, który miałam w łazience chyba rok! Tak, chyba właśnie używałam go tak długo, ale lakierem włosy spryskuję baaaardzo rzadko. Akurat tym razem miałam daimond volume- Nivea, był całkiem w porządku. Nie skleja włosów, dobrze je utrwala i przyjemnie pachnie. 


Znowu denko skromne, ale wolę takie, niż później post z 30 pozycjami. A wy wolicie krótkie posty, czy raczej te długie? Dajcie znać, czy miałyście te kosmetyki. 



Pozdrawiam, Żaneta.

13 komentarzy:

  1. Uwielbiam puder Rimmela ;) Miałam też kiedyś korektor z Lovely i podobnie jak Ty, nie byłam z niego zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam o tym korektorze z Lovely sporo pozytywnych opinii, i dlatego go zakupiłam. Dla mnie totalny bubel.

      Usuń
  2. Ten bronzer Sun Powder z Bell miałam i był nawet fajny.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie umiem denkować lakierów, a potem lądują w koszu ;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam podobnie! Jednak ten kolor tak bardzo przypadł mi do gustu, że w przeciągu ostatnich kilku miesięcy gościł na moich paznokciach najczęściej, dzięki czemu wykończyłam go zanim zdążył wyschnąć. Pozdrawiam ;)

      Usuń
  4. Korektor z Lovely dawno dawno temu używałam :)
    Zapraszam Mój Blog :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze podobał mi się ten lakier do paznokci

    OdpowiedzUsuń
  6. Pomadkę Alterra dorwałam dzisiaj na promocji w Rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładnie Ci poszło. Pomadkę Alterra znam i lubię. z Rimmela, z tej serii miałam dwa inne kolory, były bardzo fajne:)

    OdpowiedzUsuń
  8. wow zazdroszcze wykończenia pudrów u mnie to zawsze się mozolnie dzieje ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam tej wersji lakieru Nivea, miałam starą tylko Diamond i zużyłam ich wiele 👍🏻 Muszę sprawdzić twją 😉

    OdpowiedzUsuń
  10. Też kiedyś używałam tego lakieru Diamond i dla mnie oba dają podobny efekt, żeby nie napisać, że taki sam :)

    OdpowiedzUsuń