środa, 20 kwietnia 2016

Ziaja- pasta do głębokiego oczyszczania- liście manuka -recenzja-

Witam Was!


W dzisiejszym poście zapraszam Was na kolejną recenzję! Ostatnio posty z recenzjami zawładnęły moim blogiem. Jednak jestem w trakcie przygotowań do fajnego projektu, który pochłania mi sporo czasu, przez co ratuje się tym, co już mam przygotowane na dysku. Jednak "zapasy" powoli się kończą, więc zaczynam planować, żeby nie było za monotonnie. Ale wracając do dzisiejszej notki, zapraszam na recenzję pasty do głębokiego oczyszczania twarzy Ziaja, seria liście manuka.


Produkty Ziaji z właśnie tej serii, jakiś czas temu miały swoje 5 minut w świecie internetu. Z każdej strony nas  bombardowano ilością produktów, działaniem i całym szeregiem informacji. Dotychczas jedynym produktem jaki miałam z serii liście manuka, to żel do mycia twarzy. Było już bardzo dawno, ale wiem, że sprawdził się u mnie całkiem fajnie. Jako, że takie osoby jak ja, czyli z cerą suchą i wrażliwą, również czasami muszą sięgnąć po jakiś peeling, czy inny kosmetyk, który dogłębnie oczyści skórę twarzy. Na ten produkt zdecydowałam się spontanicznie, szukałam czegoś oczyszczającego, ale za bardzo nie wiedziałam po co sięgnąć. A jak ja nie wiem po co sięgnąć, to łapię za jakiś kosmetyk z firmy Ziaja. Produkty z tej, że marki znam lubię i prawie zawsze się u mnie sprawdzają. Pastę zakupiłam w jednym z firmowych saloników Ziaji i za 75 ml produktu, zapłaciłam całe 7,99 zł! 


Pasta dedykowana jest do skóry normalnej, tłustej i mieszanej, więc można by rzec, że nie dla mnie. Początkowo obawiałam się trochę, że po użyciu tego produktu moja cera już zupełnie będzie sucha i ściągnięta. Producent obiecuje nam, głęboko oczyszczone i odblokowane pory z nadmiaru sebum, ma zapobiegać powstawaniu zaskórników, przeciwdziałać powstawaniu niedoskonałości skóry, delikatnie ściągać i złuszczać. Zapowiada się całkiem fajnie, prawda? Ja tak właśnie pomyślałam, gdy po raz pierwszy złapałam za tubkę tej pasty. 

Konsystencja produktu jest bardzo gęsta, biała ze spora ilością grudek, które są niezłymi ścierakami, a zapach świeży i przyjemny. 

Tak jak pisałam, pasta mocno złuszcza naskórek, a cera po jej użyciu jest dogłębnie oczyszczona. Byłam przygotowana, że uczucie ściągniętej twarzy u mnie wystąpi i tak też się stało. Muszę przyznać, że na moją cerę działa dość mocno, dlatego używam jej raz, góra dwa razy w tygodniu i zawsze po jej zastosowaniu obowiązkowo stosuję maseczkę nawilżającą. Pastę łatwo się rozprowadza na twarzy, a trochę trudniej zmywa, ale nie jest to jakoś bardzo uciążliwe. Tak jak pisałam ładnie oczyszcza cerę, a pory rzeczywiście są odblokowane. Każda maseczka, którą nakładam po zastosowaniu tego peelingu wchłania się lepiej i szybciej. Dla mnie bomba! Obawiałam się trochę tej pasty, bo tak jak pisałam mam cerę wrażliwą skłonną do podrażnień i zaczerwienień, ale stosując ją raz w tygodniu, nie mam żadnego problemu z podrażnieniami. 

Dla zainteresowanych, tak wygląda skład:


Dajcie znać, czy miałyście, a może unikacie tych produktów z Ziaji?! Dla mnie przyjemny kosmetyk, który oceniam całkiem wysoko, bo na +4/5!


Pozdrawiam, 
Żaneta.


P.S Szalałyście dzisiaj w Rossmannie? Jestem ciekawa waszych łupów, chociaż na instagramie widziałam mnóstwo fotek z kosmetykami z dzisiaj! Ja tym razem raczej odpuszczę, bo mam miesiąc pełen wydatków. 





7 komentarzy:

  1. Miałam i byłam dość zadowolona. Pamiętam, że bardzo podobał mi się zapach :)
    Fajnie, że jesteś zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak dla mnie jest najlepsza ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niedawno skończyłam tę pastę i jestem z niej zadowolona. Świetny produkt :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie ostatnio zastanawiałam się nad zakupem tej pasty :D
    pierwsze zakupy w Rossmannie zostały poczynione :p
    Zapraszam Mój Blog - ROZDANIE :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ją lubię jako peeling wtedy wiem że całego martwego złogu się pozbyłam

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam tą pastę :D
    Swoje opakowanie dokańczam do końca, aż przecięłam je żeby wygrzebać resztę tej pasty :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Unikam Ziaji, bo u mnie się nie sprawdza ogólnie. Ale ta pasta jest fajna, choć dla mojej wrażliwej skóry agresywna, ale przy uważnym użyciu daje dobre skutki. Ostatnio ją wykończyłam i szukam peelingu enzymatycznego raczej. Choć pewnie jeszcze do niej kiedyś wrócę 👍🏻

    OdpowiedzUsuń