piątek, 29 kwietnia 2016

Opisujesz datami swoje kosmetyki?

Hej!


Dzisiejszym postem chcę Was przekonać do opisywania swoich kosmetyków. Wciąż niewiele kobiet znakuje swoje kosmetyki metką, na której widnieje data otwarcia danego produktu. No, bo kto by sobie tym zaprzątał głowę? Też tak kiedyś myślałam, będąc przekonana, że kosmetyki nie mają dat ważności! I to poważny błąd! Od 4 lat opisuję swoje kosmetyki i Was również chcę do tego zachęcić!


Powinniśmy zacząć od tego jak odczytywać daty ważności na produktach kosmetycznych.

Jeżeli kosmetyk nie posiada standardowej daty ważności, (najczęściej można ją znaleźć na zgrzewie tuby, bądź spodzie opakowania) to z pewnością możemy doszukać cię znaczka otwartego słoiczka w wewnątrz którego znajduje się zapis, np. 6M, czy 12M etc. Oznacza to, że od momentu pierwszego użycia powinniśmy dany produkt wykończyć w ciągu 6-ciu, czy 12-nastu miesięcy. Niestety, największym problemem, są nagminnie otwierane kosmetyki w drogeriach. Już niejednokrotnie zdarzyło mi się wrócić do domu z przeschniętym tuszem, czy używaną pomadką. Wciąż niewiele osób korzysta z TESTERÓW, które znajdują się przy produktach, a szkoda, bo to z pewnością oszczędziłoby nerwów i rozczarowań innym.


Tak samo jak produkty spożywcze, tak kosmetyki mają swoje daty, których powinniśmy pilnować. Nie bez powodu producenci znakują swoje kosmetyki. Najczęściej jest tak, że po podanym okresie ważności kosmetyki wysychają, kruszą się, tracą na jakości. Co może doprowadzić do tego, że makijaż wykonany takimi produktami będzie nietrwały, a w efekcie będzie wyglądał źle. Jednak to jest najmniejszy problem, bo korzystając z kosmetyków przeterminowanych możemy doprowadzić do podrażnień, zaczerwienień skóry, zapchanych porów i tych wszystkich efektów, które każda z nas chciałaby z pewnością uniknąć.
 
Oczywiście nie daję się zwariować i jak we wszystkim trzeba zachować umiar. Nie opisuję takich produktów jak żele, szampony, odżywki, czy perfumy etc. Głównie skupiam się na kosmetykach kolorowych, oraz takich produktach, które są w dużych pojemnościach. Niemniej jednak uważam, że warto opisywać kosmetyki, bo nie oszukujmy się, żadna z nas nie jest w stanie zapamiętać daty otwarcia poszczególnych produktów. 

Opisywać kosmetyki można na wiele sposobów, jeżeli jest możliwość to po prostu zapisuję datę długopisem i tyle. Produkty, na których opakowaniu nie da się pisać długopisem, można okleić. Kiedyś używałam zwykłych ceówek, na których pisałam datę pierwszego użycia, przyklejałam i już. Teraz zapisuję daty na zwykłych plastrach, bądź małych karteczkach, które obcinam i przyklejam za pomocą taśmy - tyle. Dzięki oznaczaniu produktów zawsze wiem, kiedy dany kosmetyk dobiega końca, a który już dawno powinien wylądować w kuble z odpadami.  


A Ty oznaczasz kosmetyki których używasz? A może uważasz to za zbędny krok? 



Pozdrawiam, 
Żaneta.

5 komentarzy:

  1. Ja nie opisuje datami kosmetyków i nie trzymam się wyznaczników 12M czy 6M a jedynie końcowych dat ważności. Kolorówkę staram się zużywać na bieżąco i nie robię zapasów, podobnie z kremami i serami do twarzy. Zapasy mam jedynie w przypadku szamponów, odżywek, balsamów do ciała i żeli pod prysznic. W tym przypadku mam jednak inny sposób, ustawiam w szafce kosmetyki według daty ważności żeby te z krótką zużyć jak najszybciej a jak widzę, że nie zdążę to rozdaje znajomym. Jeżeli coś rzeczywiście psuje się jednak przed datą to wyrzucam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Również nie opisuję datami, bo zużywam na bieżąco. W przypadku tuszy do rzęs - 3 miesiące i kosz. Mam zbyt wrażliwe oczy, aby stosować maskary dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawy pomysł. nie wpadłabym na to.

    OdpowiedzUsuń
  4. Od dawna mam to w planach, ale jeszcze się do tego nie zabrałam. Choć ja myślałam, żeby zaopatrzyć się w pisak do płyt. Póki co liczę, na pamięć, zużywanie kosmetyków w kolejności kupowania i opisywanie zakupów na blogu 😜

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, blog jest bardzo przydatny w tej kwestii, zwłaszcza jak regularnie publikuje się posty z zakupami kosmetycznymi :)

      Usuń