środa, 16 marca 2016

Makeup Revolution ICONIC 1 -recenzja/ pierwsze wrażenie-

 Cześć!


Wcięło mnie ostatnio na trochę, ale ból głowy, który mi towarzyszył w ostatnim czasie sprawiał, że nie umiałam wysiedzieć przed monitorem nawet 10 minut! Jakiś koszmar! Chyba jeszcze nigdy nie miałam tak, aby głowa łupała mnie non stop przez kilka dni. No, ale co zrobić! Wracam powoli do żywych, jednak muszę przyznać, że przez swoje ostatnie roztargnienie usunęłam z dysku prawie cały materiał na posty, które miałam zaplanowane. Tak, brawo ja! No, ale nic jakoś się z tym ogarnę. Jednak dzisiaj chcę Was zaprosić na recenzję, a raczej pierwsze wrażenie jakie zrobiła na mnie paletka cieni z  Makeup Revolution ICONIC 1. Zapraszam!


Paletki z Makeup Revolution są tak bardzo rozpowszechnione w blogosferze, że chyba szczególnie ich przedstawiać nie trzeba. Sama już od dawna nosiłam się z zamiarem zakupu, któreś z rodziny Iconic (a z tej serii jest ich chyba 9 rożnych palet!), ale szczerze mocno zniechęcał mnie fakt, że dostępne są tylko online. Załatwiając sprawy w centrum Katowic, dostrzegłam te paletki przez witrynę w nowo otwartej drogerii! Szok. Musiałam wejść i zobaczyć! Akurat były w promocji, więc stwierdziłam, że którąś zakupię. Nie ukrywam, że zawsze po głowie chodziła mi Iconic 3, jednak, gdy zobaczyłam jedynkę stwierdziłam, że to są właśnie kolory, w których się lubuję! Palet było tak wiele, że najchętniej wzięłabym wszystkie, albo chociaż połowę!! I jestem pewna, że jeszcze któraś wpadnie mi do koszyka. 


Cena paletki stacjonarnie nieco różni się od tych w sklepach online. W drogerii, w której ją zakupiłam była rzekomo przeceniona  z 33 złotych, na 19 zł. Online dostaniemy ją za 20 złotych. Z pewnością za jakiś czas pojadę tam znowu i zobaczę, czy rzeczywiście kosztuje, aż 33 złote. Jednak w zakupach przez internet musimy doliczyć przesyłkę, więc prawie wychodzimy na zero. 


Paletka składa się z 12-stu różnych cieni, zamkniętych w zwykłym, ale dość porządnym plastikowym opakowaniu, do którego oczywiście dołączony jest aplikator. Skusiłam się właśnie na ten zestaw, gdyż kolory brązu, złota i miedzi, to coś co uwielbiam. Właśnie takie kolorki najlepiej uwydatniają brązową tęczówkę oka. Nie byłabym sobą, gdybym już nie testowałam tej paletki. Za jej pomocą można wyczarować makijaże od dziennych, po te wieczorowe. Iconic 1 tak jak pisałam składa się z 12-stu cieni, z czego 10 z nich to cienie błyszczące/ brokatowe i dwa to cienie matowe, które genialnie sprawdzają się do zaznaczenia załamania powieki. Aplikacja kolorów na oczy jest szybka, bo cienie są dość dobrze na pigmentowane, jednak musimy uważać, bo mają tendencję do osypywania się. Makijaż wykonany tymi cieniami wygląda świetnie i utrzymuje się dość dobrze. Co najważniejsze, cienie nie rolują się na powiece, ani nie dzieje się z nimi nic, co by mogło nas zniechęcać do zakupu tej paletki. Za cenę około 20 złotych można nabyć paletkę, która w tej półce cenowej, jest raczej bezkonkurencyjna. Dla mnie to pozytywne zaskoczenie, bo chociaż bardzo chciałam mieć którąś z tych paletek to bałam się, że u mnie okażą się bublem. Jednak muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolona i z pewnością jeszcze którąś zakupię! W materiałach, które przypadkowo skasowałam miałam makijaż wykonany tą paletką, ale nic straconego, na pewno jeszcze nie jeden będę robić i wrzucę na bloga.



Jeżeli zastanawiacie się na tym produktem to zdecydowanie polecam. Za 20 złotych można wypróbować i myślę, że wielu przypadnie do gustu. Dla mnie zdecydowane TAK!


Miałyście którąś z palet? Dajcie znać, jak u Was się sprawdzają?! 



Pozdrawiam,
Żaneta :) 



7 komentarzy:

  1. Mam dokładnie tę samą paletkę :) Myślę, że jest super :)
    Też mam raz na jakiś czas tak, że migrena mnie dotyka i nie opuszcza przez kilka dni :(

    Zapraszam Mój Blog :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Od dłuższego czasu na nią poluję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. wszystkie kolory takie piękne :) ale i tak znajdzie się tylko kilka ulubionych a później ten ból, że się skończyły :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie miałam tej paletki, ale prezentuje się zachęcająco. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie miałam ale ma wszystkie odcienie które mogłabym używać na codzień co rzadko się zdarza. ;) chce ją!

    OdpowiedzUsuń