22.02.2016

Lovely Golden Glow- recenzja

Cześć!


Zapraszam Was dzisiaj na recenzję pudru naturalnego hipoalergicznego- Lovely Golden Glow. Jestem jego posiadaczką już od kilku miesięcy i dziwie się, że jeszcze o nim nie pisałam?! Ale nadrabiam ten błąd i dzisiaj wystukam kilka zdań na temat tego produktu. Zapraszam! 

          Informacje ogóle:
  • Puder naturalny hipoalergiczny
  • Producent: Wibo
  • Kolor: nr. 2 
  • Pojemność: 10 g
  • Cena: 9,49 zł
 Producent zapewnia nas, że puder jest lekki, delikatny i łatwo się rozprowadza na skórze, nadając jej aksamitny blask. A wyciąg z nagietka ma zapewnić naszej twarzy doskonałą pielęgnację.



 Produkt dostępny jest w czterech wariantach kolorystycznych, oznaczonych numerami od 1 do 4. Ja zdecydowałam się na ten w nr. 2, ponieważ podczas zakupu miałam wrażenie, że już ten jest dość ciemny, a co dopiero ten z nr. 4. I tak docelowo brałam go z myślą o konturowaniu nim twarzy. Spodobał mi się, gdyż jest zupełnie matowy, co ja bardzo sobie cenię w bronzerach, dlatego uznałam, że ten puder świetnie sprawdzi się w tej roli. Podczas pierwszego użycia mocno się zdziwiłam, bo chociaż w opakowaniu kolor wydaje się ciemny, to podczas aplikacji już nie jest tak zauważalny. Dlatego teraz już wiem, że śmiało mogłam kupić ten najciemniejszy, oczywiście do celu konturowania twarzy. 


Produkt został zamknięty w małym, okrągłym, plastikowym opakowaniu. Jego aplikacja jest banalnie prosta, a jego konsystencja rzeczywiście jest aksamitna, przez co z lekkością rozprowadzamy go po twarzy. Świetnie się sprawdzi zarówno do przyciemnienia za jasnego podkładu, ale również spisuje się genialnie jako bronzer. Nr. 2 jest dość delikatny i z łatwością można budować jego wyrazistość na policzkach. Będzie dobrym wyborem dla bladziochów, czy młodych dziewczyn, które rozpoczynają przygodę z makijażem i boją się przesadzić z ilością bronzera na twarzy. Bardzo chętnie sięgam po ten puder i stosuję go głównie do delikatnego konturowania twarzy. Chętnie kiedyś sięgnę po ten najciemniejszy, aby zobaczyć, czy sprawdzi się równie dobrze, jako bronzer. Duży plus za fakt, że produkt jest hipoalergiczny! Faktycznie nie wysypało mnie po nim, nie podrażnił mojej cery, ani też nie zapchał. Jedyne co mi trochę w nim przeszkadza to zapach, ale szybko się ulatnia i później nie jest wyczuwalny. Moja ocena to 4/5. Myślę, że produkt godny polecenia i wypróbowania. 


Miałyście ten puder?


Pozdrawiam, Żaneta :)  



4 komentarze:

  1. Nie znam, ale ten produkt bardzo mnie nie kusi

    OdpowiedzUsuń
  2. ja bardzo rzadko uzywam pudru, obecnie nawet żadnego nie mam w kuferku :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie widziałam go wcześniej, ale brzmi bardzo ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń