sobota, 7 listopada 2015

Haul z Rossmanna cz.1

Witam.

O tym, że w drogerii Rossmann jest wielka promocja to już wspominać nie trzeba. Sama skusiłam się na kilka produktów do paznokci i makijażu oczu. Jednak raczej symboliczne coś mi tam wpadło do koszyka, ale wiem, że na pewno coś zakupię gdy w promocyjnych cenach będą kosmetyki do makijażu twarzy. Dlatego zakupy z tych przecen podzielę na dwa oddzielne posty, bo nie chcę pokazywać wszystkiego w jednym poście.


Tak jak pisałam wielkich zakupów w trakcie trwania tych promocji nie zrobiłam, ale też nie miałam za wiele w planach kupić. Poza tym Rossmann, który znajduje się blisko mnie jest dość mały, a co za tym idzie jego asortyment jest okrojony i wybór jest mniejszy. Może to i lepiej, bo jak tam wchodzę to nie dostaję oczopląsu i poczucia, że muszę mieć to i to i może jeszcze tamto. :D Ale w przyszły weekend już się wybiorę do innego Rossmanna. Dobra przechodzę już o sedna sprawy.

Najbardziej zależało mi na produkcie do odsuwania skórek, marki Sally Hansen i muszę się przyznać, że biegłam po niego z samego rana. Na szczęście był jeszcze dostępny, ale nie ja jedyna po niego leciałam. Cena bez promocji 21,99 zł/ po 11,21 zł. Już raz musiałam jego użyć i na prawdę ułatwia i usprawnia wykonanie manicure.


Na liście widniał również czerwony lakier, a docelowo miał być z Rimmela, ale niestety nie było więc do koszyka wpadł mi czerwony lakier marki Astor Quick & Shine nr.304 , drugi również Astor z tej samej serii w kolorze 502. Metaliczny świetny kolor, który pięknie wygląda na paznokciach. Na koniec zapragnęłam jakiegoś lakieru w kolorze nude i padło na Rimmel nr. 498.
Ceny przed promocją Astor 12,99 zł/ po 6,62 zł.  Rimmel 10,99 zł/ po 5,61 zł.



Jak wiadomo od dzisiaj jest promocja na kosmetyki do makijażu oczu. W tej kwestii miałam ochotę tylko na jakąś fajną kredkę, a przy okazji zgarnęłam tusz do rzęs i paletkę cieni.
Tusz po który sięgnęłam to znowu Miss Sporty 3D Volumythic, lubię ten tusz i skusiłam się na niego chociaż mam jeszcze w domu dwa inne w zapasie, ale to taki tusz, który w połączeniu z jakimś pogrubiającym daje efekt WOW!! Cena przed 13,49 zł/ po 6,87 zł.
Kredka na którą postawiłam to Maybelline Colorama Crayon Khol 110 Black Gold. Cena przed 12,99 zł/ po 6,62 zł.


Do kompletu wzięłam paletkę cieni, które w sprzedaży są już od kilku miesięcy, a ja jeszcze  nie miałam okazji jej przetestować. Wibo Silkwear nr.1. Wybrałam tę wersję kolorystyczną, ze względu na ten złoto-miedziany kolor, który fajnie będzie wyglądał z brązową tęczówką oka. Cena przed 10,99 zł/ po 5,61 zł.


Na koniec dwa produkty, które nie były objęte promocją, zmywacz Isana, polecany i wychwalany, u mnie również się sprawdza. Jedyna uwaga to fakt, że zdecydowanie wolę tę wersję zieloną, ale i ten zużyję. Cena 4,99 zł.

I oczywiście krem, który już pokazywałam kilka razy, czyli Ziaja- naturalny krem oliwkowy do cery suchej i normalnej. Sprawdza się w awaryjnych sytuacjach najlepiej. A ostatnio moja cera i dłonie przeżywają koszmar, a to za sprawą grzejących kaloryferów w domu. Cena 3,89 zł.



Pewnie zrobię jakąś recenzję kilku z tych kosmetyków, ale to z czasem, najpierw sama muszę się z nimi zapoznać. Dajcie znać co Wy już kupiłyście? 
Tak w ogóle, to jestem z siebie dumna, że jako zdeklarowana pomadkoholiczka nie kupiłam żadnej pomadki, czy kredki do ust!! Nie będę ukrywać, że kilka propozycji chodziło mi pogłowie, ale mam takie zbiory, że wcześniej stracą ważność niż je zużyję... Dlatego sobie odpuściłam.
Druga część zakupów z Rossmanna, pojawi się albo w przyszłą sobotę, bądź we wtorek (17.11).



Dzięki za dzisiaj, PA ;)

2 komentarze:

  1. Ja kupiłam kilka lakierów i dwie pomadki :)
    Mam ten lakier złoty z Astora, piękny jest :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię ten żel do skórek z SH :) Ja w ubiegłym tygodniu nie byłam w Rossmannie, ale za to jutro się wybieram :)

    OdpowiedzUsuń