22.08.2015

Moja przygoda z blogowaniem i pierwsze urodziny strony babskotu.pl!

Witam Was Serdecznie!


Z racji tego, że dzisiaj mój blog obchodzi swoje pierwsze urodziny (SZOK!), chcę Was zaprosić na post o mojej przygodzie z blogowaniem, oraz podsumować ten pierwszy roczek mojej strony. Zatem wszystkich zainteresowanych zapraszam do lektury! ;)

Zanim uświadomiłam sobie co i jak chcę robić, przeszłam przez kilka etapów prowadzenia bloga. Ogólnie po raz pierwszy o założeniu bloga pomyślałam będąc, chyba w 7 miesiącu ciąży, był to bodajże kwiecień 2013 roku. Byłam na L4 i świadomość bycia cały czas w domu, leżenia i właściwie nic nie robienia powodowała u mnie spazmy. W dość spontaniczny sposób założyłam swojego pierwszego bloga, gdzieś na jakimś portalu dla mam. Tak, wtedy myślałam, że z racji swojego stanu jedyne o czym mogę pisać to tematy związane z macierzyństwem. Prowadziłam, go jakieś 2 miesiące, lecz w ogóle nie miałam żadnej satysfakcji z tego co robię. Po tym czasie bloga usunęłam, i nowego już na blogspocie założyłam, gdy mój synek miał 3 miesiące... Tak znowu był to blog o macierzyństwie, do dzisiaj nie potrafię sobie wytłumaczyć dlatego wciąż uważałam, że musi być to blog parentingowy?! I z tym blogiem byłam kilka miesięcy, pisałam chyba wtedy, aby po prostu pisać i mieć jakieś zajęcie. Znowu po jakimś czasie uznałam, że to zupełnie bezsensu i ja się nie nadaję do pisania o swoim dziecku, rozczulania się nad jego kolejną umiejętnością, czy zmianą w wyglądzie fizycznym. Lecz nie uważam, że to coś złego i chętnie czasami czytuję takowe blogi, ale mnie to w ogóle nie satysfakcjonowało, i w ogóle się w tym nie umiałam odnaleźć. A robić coś byle jak, to też nie ma sensu. I w ten oto sposób, drugi raz rozstałam się z blogiem i zostawiłam pisanie i tworzenie swojego miejsca w sieci- innym.

Początek 2014 roku, nie był najszczęśliwszy, a raczej powiedziałabym, że los znowu zafundował mi życiowy rollercoaster i nie był to, ani czas, ani moment na to, aby znowu myśleć o czymś takim jak- blog. Jednak po kilku miesiącach zastanawiania się nad pewnymi rzeczami uznałam, że potrzebuję odskoczni od codzienności i chcę spróbować jeszcze raz z pisaniem. Jak się to mówi: "Do trzech razy sztuka". Myśl, że ma być to blog lifestylowy- urodowy przyszło dość szybko i spontanicznie. I tak 22.08.2014 roku powstał blog o nazwie GlamZetKa. Nazwa również była spontaniczna i powstała z połączenia moich inicjałów. Pod taką nazwą z końcówką blogspot.com, blog funkcjonował do maja bieżącego roku, kiedy to doszłam do wniosku, że chcę przejść na niestandardową domenę, ale żeby nazwa mocno mnie nie ograniczała, a czułam, że pod nazwą GlamZetKa właśnie tak jest. Po zastanowieniu wpadłam na pomysł, aby strona  nosiła nazwę BabskoTu.pl i tak też się stało.

Dzisiaj moje internetowe dziecko obchodzi swój pierwszy roczek, co jest dla mnie wielką motywacją aby tych urodzin było więcej i więcej. Przez ten rok prowadzenia bloga nauczyłam się wiele, zarówno w kwestiach kosmetycznych, jak i relacjach międzyludzkich. Przede wszystkim poznałam siebie z zupełnie innej strony. A tworzenie tego miejsca daje mi wiele satysfakcji.
Teraz moim blogowym marzeniem jest wzięcie udziału w jakimś spotkaniu blogerek. Cudowną rzeczą jest poznawanie nowych ludzi, w szczególności takich z którymi łączy nas ta sama pasja. Mam nadzieję, że szybko uda mi się poznać kolejne dziewczyny, i że w przyszłym roku tego samego dnia, gdy będę prowadzić tę stronę, a blog będzie obchodził drugie urodziny, napiszę, że udało mi się spełnić to marzenie.

Teraz trochę statystyk. 

Tak jak pisałam blog powstał 22.08.2014 roku, a pierwszy post pojawił się  6 dni później i wciąż jest na blogu <KLIK> . O tego czasu strona została wyświetlona ponad 27 tysięcy razy, i liczy 36 obserwatorów. A postów na blogu, na dzień dzisiejszy odnotowałam 83. Z regularnością publikacji wiąż walczę, bo czasami zdarzały się sytuację awaryjne, gdzie po prostu inne rzeczy miały priorytet, a czasami zwyczajnie się nie wyrabiałam czasowo. Wiąż walczę z tym, aby dojść do takiego systemu, aby zawsze regularnie i bez obsuwy wrzucać nową notkę. Jednak z urwisem, który towarzyszy mi 24h/7 dni w tygodniu nie jest to łatwe, a raczej bywa mocno utrudnione ;)

Przez cały ten rok, blog przeszedł zupełną metamorfozę, a jego wygląd zmieniałam kilkanaście razy, dodając i usuwając poszczególne elementy. Nie wspomnę już o tym ile czasu poświęciłam na szukanie i dodawanie odpowiednich kodów do szablonu etc.! Na chwilę obecną stawiam na prostotę, ale pewnie nie raz i nie dwa coś zmienię.
 

Czego sobie życzę (w kwestii bloga) w te pierwsze urodziny?

Na pewno wytrwałości i spełnienia w tym co robię, wielu tematów i jeszcze większej ilości wolnego czasu, aby je realizować. Poznania wielu ciekawych ludzi i tego, abym za rok 22 sierpnia mogła zasiąść przed klawiaturą swojego laptopa i podziękować Wam za kolejny rok spędzony ze mną!
 


Dziękuję!


Pozdrawiam, Żaneta! ;)



1 komentarz:

  1. Wytrwałości w dalszym blogowaniu :)
    Zapraszam również do mnie, nowy post i możliwość przetestowania maseczki Pilaten KLIK :)

    OdpowiedzUsuń