25.12.2014

Pomadka do ust Glossy Temptation od Wibo- recenzja.

Witam!


Witam się dzisiaj z Wami w ten Świąteczny dzień. Mam nadzieję, że brzuszki macie pełne, a Ci do których przyszedł "Gwiazdor" (tak się teraz chyba mówi), przyniósł Wam wymarzone prezenty.:) Chociaż ja Świąt nie lubię, to te mnie mile zaskoczyły..

Dobra, ale dzisiaj przybywam do Was z czymś do ust, czyli pomadka Glossy Temptation od Wibo atakuje! Jeżeli macie ochotę na więcej to zapraszam dalej!




Informacje ogólne:

  • pomadka do ust Glossy Temptation nr. 5
  • producent: Wibo
  • waga: 4 g
  • cena: 9 zł


Jak wiecie, już od prawie dwóch lat jestem zdeklarowaną pomadkoholiczką i jak tylko zobaczyłam tę nowość wypuszczoną przez firmę Wibo, nie mogłam przejść obok niej obojętnie! Z tego co się orientuję pomadka została wypuszczona na rynek w zastępstwie za pomadkę do ust- Eliksir. Nie było mi dane korzystać ze wspomnianej wcześniejszej wersji, więc porównań nie będzie.
Nowość została wypuszczona na rynek w 6 kuszących odcieniach. Z racji, że moja kosmetyczka pęka w szwach od wszelkiego rodzaju mocnych i nasyconych kolorów do ust, zapragnęłam w końcu jakiejś fajnej nude pomadki. Wybierałam między dwoma odcieniami i w ostateczności zdecydowałam się na nr. 5. Kolor określiłabym raczej jako brudny róż, a może delikatny brąz przełamany różem? Szczerze ciężko mi go określić. Jeszcze jakoś się nie odnalazłam z tym kolorkiem na ustach, nie wiem czy za bardzo do mnie nie pasuje, czy po prostu to kwestia moich ostatnich preferencji co do koloru na ustach.? Jednak jestem przekonana, że blondynki świetnie się odnajdą z tym odcieniem. 



Pomadka ma konsystencję kremową, dając pełen komfort noszenia na ustach. Świetnie się nakłada i można dozować sobie nasycenie koloru. Usta wyglądają na nawilżone, dzięki delikatnemu połyskowi jaki daje. Dzięki czemu wyglądają ładnie i bardzo delikatnie. Kolor w nr. 5 jest świetnym uzupełnieniem mocnego makijażu oka, czy po prostu można jej używać na co dzień. Podczas posiłku nie jest w stanie przetrwać, ale czy od kremowej pomadki za 9 zł można wymagać długotrwałego efektu? W porównaniu do pomadek z Golden Rose, można by powiedzieć, że tak. Jednak dla mnie nie jest to problem. Najważniejsze, że zjada się równomiernie i nie muszę się martwić, że będę wyglądać komicznie.
W dodatku, ładne klasyczne opakowanie. Za 9 złotych mamy świetny produkt do ust w eleganckim opakowaniu.

A tak wygląda na ustach:





Produkt oceniam na +4/5 i polecam zainteresować się tą pomadkom, bo jest świetna. 

Dajcie znać, czy miałyście, a może macie zamiar po nią sięgnąć? 


Miłego dalszego Świętowania Życzę i zapraszam już w sobotę! 


Paaa, buziaki :*

2 komentarze:

  1. Mam pomadkę nr 2 z poprzedniej wersji czyli eliksir ale cała mi się połamała więc chce zakupić ten sam odcień z serii Glossy Temptation ale ten kolor, który Ty posiadasz również mnie kusi :)

    OdpowiedzUsuń