04.11.2014

Moja poranna i wieczorna rutyna pielęgnacyjna.

Witam!

Dzisiaj piszę dla Was o mojej pielęgnacyjnej porannej i wieczornej rutynie. Chciałam to rozdzielić na dwa różne wpisy, jednak jak się zastanowiłam i doszłam do wniosku, że używam mało produktów a wiele rzeczy się powtarza to uznałam, że jest to materiał idealny na jednego posta.
Listopad zagościł w naszych kalendarzach, co wiąże się z chłodniejszymi temperaturami na dworze. Wiadomo, że nasza pielęgnacja zimą będzie się znacznie różnić od tej latem. Jeżeli chcecie wiedzieć co na chwilę obecna króluje w mojej pielęgnacyjnej rutynie to zapraszam dalej.





Moja poranna rutyna



Jak możecie zauważyć na zdjęciach, jakieś ogromnej ilości produktów w swoją twarz nie wcieram. Ja zawsze wyznaję zasadę, im mniej tym lepiej. Pierwsze co wykonuję podczas porannej pielęgnacji twarzy, to przemywam twarz płynem micelarnym. Akurat na chwilę obecną używam tego z Soraya. Następnie myję buzię żelem normalizującym z Ziaji. Jest to ta seria z liśćmi manuka i na mojej wrażliwej cerze sprawdza się genialnie. Po wytarciu twarzy ręcznikiem, (ważne by mieć oddzielny ręcznik do wycierania twarzy!) nakładam krem. Akurat mam dwa, mój ulubieniec z Ziaji, o którym pisałam w ostatnim denku, oraz moje nowe odkrycie z L'oreal Nutri-Gold. Ten ostatni jest jednym z lepszych jakich używałam. Odżywia skórę, rozświetla- a to za sprawa maleńkich drobinek "złota", które dają efekt, wypoczętej twarzy. Oba te kremy idealnie sprawdzają się pod makijażem. Na końcu dbam o delikatne i bardzo wrażliwe okolice wokół oczu. I w tym zadaniu stosunkowo od niedawna u mnie sprawdza się również produkt z Ziaji tym razem Ziaja Med- kuracja lipidowa do skóry bardzo wrażliwej. Ładnie nawilża, pielęgnuje i dość dobrze dba o te delikatne okolice. W tym moim składzie jak widzicie nie ma żadnych filtrów, a to dlatego, że w tym okresie chłodniejszym- zimowym, po prostu nie używam kremów z filtrami. Na tak przygotowaną twarz mogę nałożyć makijaż. 



Moja wieczorna rutyna




Gdy długi dzień mija, a ja już mam wszystkiego dość, zaszywam się w łazience i mając jakieś 20 minut dla siebie, pierwsze co robię to demakijaż. I zaczynam od jak dla mnie najgorszej czynności a mianowicie zmywam tusz z rzęs i oczyszczam  całe okolice wokół oczu. Do tego celu teraz używam płynu dwufazowego z Ziaji o którym możecie więcej przeczytać TU. Gdy najgorsza część wieczornego doprowadzania twarzy do ładu jest za mną, resztę buzi oczyszczam za pomocą płynu micelarnego z BeBeauty, dla mnie to idealny płyn za niewielkie pieniążki. Świetnie sobie radzi nie tylko z oczyszczaniem twarzy, ale też dobrze radzi sobie ze zmywaniem tuszu etc. Jak twarz jest już wyczyszczona z podkładu to myję ją tym samym żelem, którego używam rano. Zaś co drugi dzień używam najzwyklejszej ściereczki z mikrofibry, która działa jak peeling. Usuwa zrogowaciały naskórek, a twarz po jej użyciu jest gładka i miękka. Wspomnianą szmatkę delikatnie namaczam, aplikuję na nią niewielką ilość żelu do mycia twarzy i okrężnymi ruchami myję buzię. Trzeba uważać, bo jest to dość "ostra" metoda. Jednak ja mam wrażliwą cerę i nie wyrządziłam sobie krzywdy. Po osuszeniu, twarz jest gotowa do aplikacji maseczek, olejków bądź kremów. Na noc u mnie genialnie sprawdzają się bardzo tłuste kremy, np. firma AA ma bardzo dobre tłuste kremy w swojej ofercie. Maseczkę wykonuję dwa razy w tygodniu. Jednak teraz najlepiej używa mi się olejku z L'oreal. Świetnie natłuszcza cerę, pielęgnuje i odżywia. Po zadbaniu o twarz zajmuję się delikatną strefą oczu i w  tym celu też używam tego kremu pod oczy, który aplikuję rano.


I tak właśnie wygląda mój skład jeżeli chodzi o pielęgnację. Nie używam tego w ilościach ogromnych, bo też nie mam takiej potrzeby. Głównymi kosmetykami w moim zbiorze są to kosmetyki z firmy Ziaja. Jak dla mnie kosmetyki z tej firmy są bardzo dobre jeżeli chodzi o działanie i skład, a to wszystko za rozsądne pieniądze.
Tak jak pisałam te kosmetyki się będą zmieniać, bo uwielbiam testować i sprawdzać nowości. I nie zapominajmy, że niestety nie stajemy się coraz młodsze, a jednak tych lat nam przybywa. A to jest istotna kwestia podczas wybierania produktów pielęgnacyjnych.


To by było na tyle dajcie znać czy coś z tego używałyście, bądź używacie.



                                                                                    Pozdrawiam i do następnego, Pa :)

1 komentarz: