czwartek, 2 października 2014

Rimmel Lasting Finish vs. Rimmel Lasting Finish!

Witam! :)

Patrząc na tytuł dzisiejszej notki pewnie zastanawiacie się co ona wymyśliła. Już się szybciutko tłumaczę o co chodzi. Robiąc ostatnio przegląd kosmetyczki znalazłam dwa podkłady o tej samej nazwie w zupełnie innych opakowaniach. Jest to RIMMEL LASTIN FINISH FUNDATION, oraz RIMMEL LASTING FINISH  whit COMFORT SERUM! Wszystkie zainteresowane różnicami między tymi produktami zapraszam do dalszej lektury .




Na pierwszy rzut bierzemy czarną wersję tego podkładu.

RIMMEL LASTING FINISH FUNDATION 



Informacje ogólne:

  • kolor 200 soft beige: dostępny w sześciu różnych odcieniach
  • zwykła tubka, pojemność 30 ml. 
  • konsystencja półpłynna
  • Cena: 29,99 zł 
Producent zapewnia o długotrwałym, odpornym na warunki atmosferyczne i utrzymującym się, aż do 25 godzin efekcie. Skład tego produktu został wzbogacony o rewitalizujący kompleks mineralny, oraz nawilżającą bazę Aqua Primer. Po nałożeniu tego podkładu, cera ma zostać świeża i nawilżona przez cały dzień.

Tyle zapewnień producenta, a teraz jakie jest moje odczucie. Podkład mam w kolorze 200 soft beige, dość ciemny, u mnie sprawdza się w okresie letnim. Tony tego odcienia wpadają odrobinę w pomarańcz. Na pewno nie znajdziemy w  nim różowego pigmentu. I jest to jego niewątpliwy plus, tylko dlaczego jasne odcienie z tej serii są już w kierunku tonów różowych?! Konsystencja tego podkładu jest półpłynna, szybko się go rozprowadza na twarzy zarówno za pomocą dłoni jak i pędzlem. Bardzo dobrze kryje, nie utlenia się na twarzy i na prawdę jest w stanie przetrwać cały dzień. U mnie ten podkład najdłużej miał za zadanie wytrzymać aż 13 godzin i wyglądał jeszcze w miarę normalnie. W okolicach ust ściera się najszybciej, ale to efekt jedzenia, wycierania ust, etc. Co mi się w nim nie podoba, to fakt, że wchodzi w załamania, i waży się w okolicach skrzydełek nosa. 





RIMMEL LASTING FINISH with COMFORT SERUM



Informacje ogólne:

  • kolor 200 soft beige: dostępny w czterech odcieniach.
  • opakowanie szklane, wyposażone w pompkę, pojemność 30 ml.
  • konsystencja półpłynna
  • SPF 20
  • Cena: 38,99 zł
Producent obiecuje nam wyjątkowo długotrwałą formułę zawierającą " comfort serum", dzięki któremu cera będzie nieskazitelna i komfortowo nawilżona . Produkt ma za zadanie idealnie kryć niedoskonałości i zapewnia odporność na ścieranie i pot. Dzięki niemu makijaż ma pozostać z nami, aż do 25 godzin.

Jak ja to widzę? Niewątpliwym atutem jest opakowanie z pompką, za pomocą której możemy wydobyć odpowiednią ilość produktu. Kolor nazwany tak samo jak u jego poprzednika, czyli 200 soft beige, ale jest już jaśniejszy i delikatnie przełamany nutą różu. Dobrze kryje, ale wydaje mi się że jego krycie jest trochę słabsze niż przy użyciu czarnej wersji. Dobrze się rozprowadza, również się nie utlenia, ładnie wygląda na buzi. Jeżeli chodzi o trwałość to również przetrwa cały dzień. Ten daje delikatny efekt rozświetlenia o czym nie wspomina producent, ale wydaje mi się, że buzia wygląda na wypoczętą. Niewątpliwym atutem tego produktu jest SPF 20, który jest w nim zawarty.  Podoba mi się, że nie roluje się na twarzy, jednak delikatnie wchodzi w zmarszczki. Daje bardzo naturalny efekt i pomimo tego filtra ładnie wygląda na zdjęciach. 





Chociaż są tak bardzo podobne do siebie, to mają wiele różnic nie tylko w opakowaniu. Każdy z nich daje trochę inny efekt, ale żaden nie daje efektu maski. Ani też nie podkreślają ewentualnych suchych skórek. Który z nich mnie bardziej kupił ? Ciężki wybór, ale bardziej przekonał mnie do siebie ten w czerwonej wersji.


Może macie któryś z tych podkładów?



Dziękuję za uwagę i do następnego, :)


1 komentarz:

  1. Jeszcze nie miałam okazji wypróbowac żadnego z nich, ale ciakwa jestem tej czerwonej wersji. Ładnie wygląda na Twojej twarzy :)

    OdpowiedzUsuń